Zacznij na początek od od baz i chatek studenckich (więcej ich w Beskidznie Niskim) i wtedy będziesz miał wykalibrowany własny kompas dzikości. Bedziesz wiedział czy szukasz czegoś więcej czy mniej dzikiego
Trapcio ma rację, polecam Wisłoczek (Beskid Niski) -już rozbity lub Łopienkę albo Rabe (Bieszczady). Są strumyki, sławojki, można se rozbić namiot i pogadać z innymi miłosnikami dzikich miejsc o innych "dzikich" miejscówkach. Powodzenia w poszukiwaniach !!