Pokaż wyniki od 1 do 10 z 44

Wątek: Szwejkiem tam i z powrotem.

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Szwejkiem tam i z powrotem.

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    … nie wiedziałam, że to kula się nazywało. A może już nie pamiętam.(...)
    To może być tylko lokalna nazwa tak jak z borówkami, które podobno w centrum Polski nazywane są jagodami

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta

    ...Ale pamiętam jaka ta woda ze studni była pyszna - w takie upały jak teraz nic lepszego ponad taką wodę.
    Też tak zapamiętałem smak studziennej wody. Wiadra ustawiane były w zacienionym miejscu na ganku, na wbitych powyżej nich gwoździach wisiał kubek emaliowany i chochelka, którą chyba należało nabierać wodę i przelewać do kubka. Oczywiście my nie mieliśmy czasu na te ceregiele i zanurzało się kubek bądź chochelkę i piło się z nich tą przepyszną wodę a w skrajnych sytuacjach gdy sprzęty zostały rozchwycone przez spragnioną czeredę, ustami siorbało się bezpośrednio z wiadra .

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    … czytelnik prawie zupełnie nie wie, skąd, dokąd i którędy on idzie. Chyba, że zna na pamięć Państwowy Rejestr Nazw Geograficznych wraz z lokalizacją tych nazw. (…)
    A są tacy, którzy nie znają???
    Jeśli ktoś chciałby nadrobić te zaległości to warto zajrzeć na geoportal, wybrać tam sobie ulubiony wygląd mapy i w rozwijanym menu pojawia się cała masa różnych możliwości i jedną z nich jest opcja zaznaczenia nazw Państwowego Rejestru Nazw Geograficznych – i mamy Bazyla!

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    …Nie zdradzę tajemnicy, jeśli napiszę, że ważnym punktem wycieczki był Morochów (jest na zdjęciach: przystanek kolejowy i dachy cerkwi).
    Właśnie dla zdradzenia „tajemnicy” zamieściłem zdjęcia przystanków kolejowych i masztów telekomunikacyjnych. Poza tym nazwy takie jak Witrijany, Wysoki Dział i Łazy są na mapie W. Krukara. Tajemnicze nazwy miały tylko wzbudzić zainteresowanie czytelników ale niestety nie wypaliło

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Można też przypuszczać, że podczas wędrówki Bazyl prawie że zszedł na dziady.
    Ano zszedł (choć właściwie to się wspiął )

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Ale tylko prawie. I że na początku było mu trochę niebiesko, a na końcu całkiem wysoko. Za to z dużą pewnością mogę podać, że odległość między startem a finałem wędrówki wyniosła dokładnie 4 kilometry, czyli cały dzień łaził i prawie nic nie przeszedł.
    Z tymi kilometrami to cała prawda!
    Niebiesko było równolegle, gdyż gdyby uwierzyć mapie to było czarno ale w terenie nie wypatrzyłem żadnych znaków, choć przyznam, że nie szukałem ich, bo droga polna była wyraźna. Niebiesko tylko przeciąłem w okolicach „górnego” Morochowa.

    Trasa wg mapy: Morochów – Czekajka - Wysoki Dział – Sietniki – Łazy – łąki nad Ratnawicą – łąki przed Bełchówką – Dziady – Kamienna – Zurawinka – Wysoczany.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    A Bazyl ma swój sposób, o którym nie opowiada, tylko go stosuje. Wieloletnie obserwacje potwierdzają, że żaden wilk ani niedźwiedź nie ruszył nigdy człowieka po dwóch piwach.
    He, he, bardzo lubię ten sposób. Pięknie to Wojtek przedstawił, tylko jaką funkcję pełnią Bajeczne?
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 30-07-2018 o 19:44
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar bacza
    Na forum od
    07.2017
    Rodem z
    Warmia (Olsztyn)
    Postów
    163

    Domyślnie Odp: Szwejkiem tam i z powrotem.

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    (....)

    He, he, bardzo lubię ten sposób. Pięknie to Wojtek przedstawił, tylko jaką funkcję pełnią Bajeczne?
    Obstawiałbym, że zapewniają odpowiedni zapas energii do ucieczki przed terytorialnym bykiem (żubrem - samcem), albo... przemytnikami (np. ludzi ).

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Szwejkiem tam i z powrotem.

    Względem tego, że na początku było mu trochę niebiesko, a na końcu całkiem wysoko, to nie miałem na myśli żadnych bazgrołów na drzewach, tylko w nieudolny sposób zgadywałem, że najpierw szedłeś w kierunku na Niebieszczany a potem na Wysoczany;-)
    Względem środka antywilkowego "dwa piwa", to wyróżnić tu można dwa aspekty tego tematu: subiektywny i obiektywny.
    Subiektywny, to taki, że po owych dwóch piwach człowiek staje się trochę śmielszy. Widzi takiego niedźwiedzia, ściska w ręce mocniej swój leszczynowy kij i groźnym głosem warczy: ty, niedźwiedź, no podejdź no tu bliżej, to zobaczysz! A niedźwiedź cię po prostu olewa, bo ma ważniejsze sprawy na głowie, niż ty i twój kij.
    A obiektywny, to opowiadania o życiu i pacy bieszczadzkich leśników i drwali. Bywało, że jechał zimą przez las trochę napruty chłop na koniu i napadły go głodne wilki. Żeżarły konia razem z uprzężą a chłopa nie tknęły.
    I jeszcze o "Bajeczych". Nie kupuj tego świństwa, toż to sama chemia! Kup sobie płatki owsiane i pomieszaj z rodzynkami 1:1.
    Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 30-07-2018 o 21:31 Powód: O Bajecznych zapomniałem

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Szwejkiem tam i z powrotem.

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    ... Trasa wg mapy: Morochów – Czekajka - Wysoki Dział – Sietniki – Łazy – łąki nad Ratnawicą – łąki przed Bełchówką – Dziady – Kamienna – Zurawinka – Wysoczany...
    Fajne tam tereny są, ale oświeć mnie, czemu nie zahaczyłeś o cmentarze w Bełchówce czy Ratnawicy?
    Mam tam swoją ulubioną, jesienną pętelkę - Płonna - Kuty (albo przez Kamienne) - Dziady - Wyszylas - Bełchówka - Dił - Ratnawica - Łazy - Zawadka Morochowska - Kuty - Żurawinka - cmentarz w Płonnej.
    A ostatnio włócząc się motorowo zajechałem pod cerkiew w Morochowie. Tam przy sławojce stoi tablica z reprodukcją WIG-ówki z zaznaczonymi ścieżkami historyczno-kulturowymi. I tam, pod szczytem nazwanym przez autorów Bubenne(?) jest oznaczone miejsce martylologii. Taki jeden punkt jest wystarczający, by zaplanować całodzienną wycieczkę. Tylko poczeka to do jesieni...

  5. #5
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Szwejkiem tam i z powrotem.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Względem tego, że na początku było mu trochę niebiesko, a na końcu całkiem wysoko, to nie miałem na myśli żadnych bazgrołów na drzewach, tylko w nieudolny sposób zgadywałem, że najpierw szedłeś w kierunku na Niebieszczany a potem na Wysoczany;-)
    No niezły rebus :) - teraz wszystko jasne! :)
    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    I jeszcze o "Bajeczych". Nie kupuj tego świństwa, toż to sama chemia! Kup sobie płatki owsiane i pomieszaj z rodzynkami 1:1.
    Bajeczne są bajeczne a płatków i rodzynek nie lubię!
    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Fajne tam tereny są, ale oświeć mnie, czemu nie zahaczyłeś o cmentarze w Bełchówce czy Ratnawicy?
    Tak myślę, że pociąg mógłby nie poczekać gdybym się spóźnił :) Pi razy drzwi potrafię oszacować czas potrzebny na wycieczkę i szczerze mówiąc Bełchówka była w planach (Ratnawica nie gdyż już kiedyś tam byłem a z czegoś trzeba było zrezygnować). Niestety zmitrężyłem trochę czasu w lesie i na bobrowiskach, później na malinach i trześniach więc ostatecznie odpuściłem też Bełchówkę. Chwilę myślałem czy nie spróbować ale wolałem się poszwendać bez spiny. Poza tym nie wiedziałem czy i jak często teren cmentarza jest koszony a przedzierając się w tym dniu dwukrotnie na rympał lasem, wiedziałem, że prędzej mogę się potknąć o nagrobek niż go zauważyć. Dlatego pewnie też jesienią będę się tam plątał :)
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rowerem na Słowację i z powrotem przez zieloną granicę.
    Przez Wojtek Pysz w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 25-04-2022, 22:54
  2. Tam i z powrotem
    Przez bartolomeo w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 04-11-2015, 23:09
  3. Ja też tam byłem
    Przez długi w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 28-06-2009, 19:01
  4. Na Słowację i z powrotem...?
    Przez krysp w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 03-08-2007, 18:55
  5. co tam budują?
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-04-2001, 16:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •