To może być tylko lokalna nazwa tak jak z borówkami, które podobno w centrum Polski nazywane są jagodami
Też tak zapamiętałem smak studziennej wody. Wiadra ustawiane były w zacienionym miejscu na ganku, na wbitych powyżej nich gwoździach wisiał kubek emaliowany i chochelka, którą chyba należało nabierać wodę i przelewać do kubka. Oczywiście my nie mieliśmy czasu na te ceregiele i zanurzało się kubek bądź chochelkę i piło się z nich tą przepyszną wodę a w skrajnych sytuacjach gdy sprzęty zostały rozchwycone przez spragnioną czeredę, ustami siorbało się bezpośrednio z wiadra.
A są tacy, którzy nie znają???
Jeśli ktoś chciałby nadrobić te zaległości to warto zajrzeć na geoportal, wybrać tam sobie ulubiony wygląd mapy i w rozwijanym menu pojawia się cała masa różnych możliwości i jedną z nich jest opcja zaznaczenia nazw Państwowego Rejestru Nazw Geograficznych – i mamy Bazyla!
Właśnie dla zdradzenia „tajemnicy” zamieściłem zdjęcia przystanków kolejowych i masztów telekomunikacyjnych. Poza tym nazwy takie jak Witrijany, Wysoki Dział i Łazy są na mapie W. Krukara. Tajemnicze nazwy miały tylko wzbudzić zainteresowanie czytelników ale niestety nie wypaliło
Ano zszedł (choć właściwie to się wspiął)
Z tymi kilometrami to cała prawda!
Niebiesko było równolegle, gdyż gdyby uwierzyć mapie to było czarno ale w terenie nie wypatrzyłem żadnych znaków, choć przyznam, że nie szukałem ich, bo droga polna była wyraźna. Niebiesko tylko przeciąłem w okolicach „górnego” Morochowa.
Trasa wg mapy: Morochów – Czekajka - Wysoki Dział – Sietniki – Łazy – łąki nad Ratnawicą – łąki przed Bełchówką – Dziady – Kamienna – Zurawinka – Wysoczany.
He, he, bardzo lubię ten sposób. Pięknie to Wojtek przedstawił, tylko jaką funkcję pełnią Bajeczne?




Odpowiedz z cytatem
Zakładki