Względem tego, że na początku było mu trochę niebiesko, a na końcu całkiem wysoko, to nie miałem na myśli żadnych bazgrołów na drzewach, tylko w nieudolny sposób zgadywałem, że najpierw szedłeś w kierunku na Niebieszczany a potem na Wysoczany;-)
Względem środka antywilkowego "dwa piwa", to wyróżnić tu można dwa aspekty tego tematu: subiektywny i obiektywny.
Subiektywny, to taki, że po owych dwóch piwach człowiek staje się trochę śmielszy. Widzi takiego niedźwiedzia, ściska w ręce mocniej swój leszczynowy kij i groźnym głosem warczy: ty, niedźwiedź, no podejdź no tu bliżej, to zobaczysz! A niedźwiedź cię po prostu olewa, bo ma ważniejsze sprawy na głowie, niż ty i twój kij.
A obiektywny, to opowiadania o życiu i pacy bieszczadzkich leśników i drwali. Bywało, że jechał zimą przez las trochę napruty chłop na koniu i napadły go głodne wilki. Żeżarły konia razem z uprzężą a chłopa nie tknęły.
I jeszcze o "Bajeczych". Nie kupuj tego świństwa, toż to sama chemia! Kup sobie płatki owsiane i pomieszaj z rodzynkami 1:1.


Odpowiedz z cytatem