wprawdzie po długim okresie niebytu ale wracam z informacją o wyprawie która nie odbyła się we wrześniu ale w maju następnego roku...
16 maja dotarliśmy do Ustrzyk Górnych o 14:00 ruszyliśmy do Chatki Puchatka (Połoniną Cyrańską) jednak warunki pogodowe (mgła, wiatr, deszcz, i niska temperatura) zmusiły nas do nieplanowanego ale najfajniejszego noclegu w Brzegach Górnych
następnego dnia odwiedziliśmy Chatkę i przeszliśmy czerwonym szlakiem do Smerka (bardzo ciekawa trasa wcale nie taka łatwa - jednak przez mgłę nadal nie widzieliśmy nic poza 15 metrami w każdą stronę:) dopiero na Smerku zrobiły się lekkie dziury we mgle i mogliśmy podziwiać piękne widoki)
kolejny dzień to trasa do Cisnej i Bacówki pod Honem
czwartego dnia trochę oszukaliśmy i busem dostaliśmy się na Przełęcz Wyżniańską, odwiedziliśmy Rawki i poszliśmy do Ustrzyk przespać się, a rano Kościół i rura na Śląsk