Zmiana trasy nie jest porażką. Porażką by było dalsze boksowanie się z błotem, lub jakiś uszczerbek na zdrowiu. Takie "niespodzianki" dłużej zostają w pamięci. Teraz już po starej szutrowej drodze, dalej przez bród i jesteś na granicy. Ale, ale jeszcze kilka ciekawostek, których na pewno nie ominiesz i jak zwykle, ciekawie opiszesz. Szerokości życzę. A Zyndranowa nie ucieknie.![]()



Odpowiedz z cytatem