Ja po prostu chcę zrobić szlak graniczny, najlepiej bez namiotu/kuchenki. Jeśli brak noclegu wymusza taki odcinek, to taki będę musiał iść, jeśli są jakieś inne opcje (np. ta wspomniana Runina), to mogę podzielić trasę na krótsze odcinki. Rozumiem, ze po drodze z zaopatrzeniem w zarcie i wode tez nie za ciekawie?