To nie chodzi o osoby z punktów kasowych - to sprzedawcy, więc nawet jak Ci zwrócą uwagę, to nie powstrzymają. Chodzi o strażników parkowych, których możesz spotkać w każdym miejscu BdPN. Jak na nich wpadniesz, na pewno dostaniesz mandat. To jak z jazdą samochodem "pod wpływem" - ośmiu osobom na 10 się udaje. Sam zdecyduj, czy warto.