Wybieram się od 6.10 na MArmarosze i Czywczyny rowerem. Wyjazd quasi-sportowy, na bardzo lekko, z Dilowego do Perkalaby jakoś w 3dni maksymalnie. Planuję złapać pociąg z Lwowa do Rachowa w dniu 6.10, nocleg 6/7.10 w Rachowie, Dilowe - dalej granicą górską do PErkalaby i w zależności od pogody itp może jeszcze Tomnatyk i powrót do Worochty na pociąg przez dolinę Białego Czeremoszu i Prz. Krypoliską. Na razie jadę sam, jeżeli ktoś chciałby spróbować takiego typu turystyki i ma górski rower oraz zacięcie - zapraszam do rozmowy. Wyjazd niesakwowy.
Piotrek


Odpowiedz z cytatem