Zapraszam do poczytania wspomnienia mojej wyprawy w Bieszczady z sierpnia 2017 roku. Trochę zdjęć, trochę muzyki, trochę przemyśleń. Wspomnienie jest mocno subiektywne, nie kryłem swoich poglądów, nie przemilczałem przemyśleń religijnych. Mam nadzieję, ze nikogo nie uraziłem, o spotkanych ludziach starałem się wypowiadać albo dobrze albo z leciutkim, cywilizowanym sarkazmem. Zresztą nie ma co się tłumaczyć. Zapraszam po prostu:
https://bieszczadysite.wordpress.com/
Pozdrowienia


Odpowiedz z cytatem
że relacja w pierwszej kolejności pojawiła się na sąsiednim forum. Wilno - Bieszczady. Ale rozrzut.
