Cytat Zamieszczone przez nadmorskieoko Zobacz posta
Z chęcią takiego właśnie jesiennego czy zimowego dnia wrócę do tych wspomnień i je opiszę :)
Co się tyczy czarnych szlaków: próbowałam odnaleźć trasę z Dołżycy na Łopiennik i ugrzęzłam w krzakach równych sobie (a to nie 1,50 m a przeszło 1,80 m:) natomiast drugie moje spotkanie z czarnym szlakiem było z Jabłonek na przełęcz pod Jawornem - tu dałam radę, ale trzy razy błądziłam i gubiłam szlak, bo oznaczenia były słabe - przynajmniej jak na moje pierwsze samodzielne wycieczki :)
szacun za chęci.
Tutaj krótka ściąga z forum PTTK -> http://forum-pttk.pl/index.php?co=faq#1

Tak się czasem zdarza, że mało "obłożone", krótkie szlaki dojściowe mogą być trochę trudniejsze do znalezienia. Ale to na pewno nie wpływa na ich trudność.
Aczkolwiek ten czarny, który opisujesz, jest akurat dość długi, bo od przełęczy pod Jawornem do przełęczy M.Orłowicza. Może fragmentami jest gorzej oznakowany. Sam się na nim zgubiłem - na Falowej (ale to było 25lat temu i w burzy).
Do zobaczenia na szlaku (także czarnym).