Jeszcze gwoli uzupełnienia:
Janusz Pajewski "Buńczuk i koncerz. Z dziejów wojen polsko - tureckich". Wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa, 1983. Str.164 - 167:
"Tatarzy, przewidując rychłe zawarcie pokoju, chcieli zebrać obfite łupy, zwłaszcza cenny jasyr. W głąb kraju ruszyły czambuły o łącznej sile od 30 do 40 tysięcy ordyńców. Poszły trzema szlakami: nad Wieprz, nad San i na południowy brzeg Dniestru. Niosły z sobą grabieże, pożary i nieopisane nieszczęście ludności uprowadzanej w niewolę. (...)
Niezawodną wskazówką w pościgu za ordą były łuny, Tatarzy bowiem zawsze i wszędzie podpalali wszystko, co podpalić mogli. (...)
Największy pogrom zadał hetman (Sobieski - przyp. SB) Tatarom 14 października (1672 r. - przyp. SB) pod Petranką i Uhrynowem. Wielki czambuł zupełnie rozbito (...). Ogólnym rezultatem wyprawy było rozgromienie napastniczych czambułów, których straty sięgać miały ponoć dwudziestu kilku tysięcy ludzi, i co ważniejsze oswobodzenie wleczonej w niewolę ludności: dzieci, kobiet, mężczyzn wszelkiego stanu w liczbie - według obliczeń Sobieskiego - 44 tysięcy."
Pozdrawiam
Wiadomość została zmieniona (02-11-03 21:1![]()


Odpowiedz z cytatem