Zmieniliśmy plany, bo za "niezwyczajnym" napotkaliśmy gąszcz wyjątkowy. Powalone drzewa, chaszcze, maliny, jeżyny i wszystko co tylko można sobie wyobrazićNa początku, kiedy nie było jeszcze źle, zrobiłem jedno zdjęcie.
Potem nie było okazji bo każda kończyna była niezbędna do przedzierania się przed siebie. Magura pokazała nam swoje drugie obliczeW zasadzie wyjścia innego nie mieliśmy, trzeba było przedzierać się na dół, do wsi.




Odpowiedz z cytatem