Jaskółki były wyjątkowe, pozwolę sobie więc troszkę się powtórzyć



Doszliśmy już do wsi Smereczka, za nami Grąziowa, Dniestrzyk Hołowiecki i Rypiana. Wsie zadbane, z obejściami ukwieconymi a chałupami pomalowanymi. No i cały czas z olbrzymim wyborem kamiennych krzyży



i wspaniałymi, zabytkowymi magazinami.



Niestety wsie muszą się kiedyś skończyć i chcąc nie chcąc znów ruszyliśmy pod górę. Na szczęście nie byłą to już Magura Łomniańska (a grzbiet prowadzący do źródeł Dniestru), liczyliśmy więc na łatwiejszą wędrówkę