Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

  1. #1
    Administrator Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,518

    Domyślnie Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Przy piątku...

    "Był początek lat 80. Para polskich studentów wybrała się w odwiedziny do znajomego hodowcy koni z Bieszczad – typowego zakapiora mieszkającego w chacie pod lasem. Dzień po przyjeździe okazało się, że trafili do miejsca, gdzie zagnieździły się nie do końca przyjazne moce, które przejęły we władanie psychikę gospodarza. Mieszkająca w Norwegii Polka opowiada Onet Strefa Tajemnic o swoim przerażającym przeżyciu z Bieszczad z 1982 lub 83 roku. Dom znajomego, w którym nocowała, okazał się nawiedzony, a sam gospodarz opętany przez dziwną siłę. Po serii przerażających doznań pani Grażyna uciekła stamtąd w popłochu, ale po latach wróciła, by wyjaśnić sprawę."

    Reszta na Onecie, miłej lektury

  2. #2

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
    Przy piątku...

    "Był początek lat 80. Para polskich studentów wybrała się w odwiedziny do znajomego hodowcy koni z Bieszczad – typowego zakapiora mieszkającego w chacie pod lasem. Dzień po przyjeździe okazało się, że trafili do miejsca, gdzie zagnieździły się nie do końca przyjazne moce, które przejęły we władanie psychikę gospodarza. Mieszkająca w Norwegii Polka opowiada Onet Strefa Tajemnic o swoim przerażającym przeżyciu z Bieszczad z 1982 lub 83 roku. Dom znajomego, w którym nocowała, okazał się nawiedzony, a sam gospodarz opętany przez dziwną siłę. Po serii przerażających doznań pani Grażyna uciekła stamtąd w popłochu, ale po latach wróciła, by wyjaśnić sprawę."

    Reszta na Onecie, miłej lektury
    Dzięki Marcowy, super opowieść.
    W Bieszczadach dzieją się rzeczy które nawet fizjologom się nie śniły ;-)

    Jak u Osieckiej :

    "Oj, dana dana nie ma szatana
    A świat realny jest poznawalny
    Oj, dana, dana, nie ma szatana
    A świat realny jest poznawalny
    Oj, dana

    Wszystko na świecie jest materyja
    Wie o tym Grójec i Złotoryja
    Tylko coś czasem błyśnie pod lasem
    Tylko coś jęczy gdy owce pasę

    Życie jest formą istnienia białka
    Tylko coś czasem w kominie załka
    Tylko coś gwizdnie, tylko coś śmignie
    Coś się pokaże w samej bieliźnie

    Ruch to jest przecież forma energii
    Lecz pod kaplicą lepiej przyklęknij
    Bo tam coś łazi, bo tam się rusza
    A to na pewno zbłąkana dusza

    Wszyscy szatani są malowani
    Jest tylko jeden, co nas tumani
    Ten to jest żywy, ten jest prawdziwy
    Patrzcie jak rosną wam w górę grzywy"

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2009
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    44

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Ładna historia " . . . i borsuk siedzi i zawija w te sreberka " , a ja czekam na mój ulubiony ciąg dalszy
    Pozdrawiam

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,785

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
    "Para polskich studentów wybrała się w odwiedziny do znajomego hodowcy koni z Bieszczad – typowego zakapiora mieszkającego w chacie pod lasem." Reszta na Onecie, miłej lektury
    Przepraszam, że komentuję bez przeczytania, a nawet zajrzenia do materiału źródłowego, ale "typowy zakapior" w "onecie" - podobnie jak przedmówcy - kojarzy mi się ze świstakowymi sreberkami

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Mój idol z Wrocławia mówi: są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły.

    W tym konkretnym przypadku nie ma pewności czy nie jest to zmyślenie, co nie znaczy, że takie historie nie istnieją. Żeby nie siać zamętu więc w skrócie powiem tylko, że Kościół wyjaśnia kiedy takie rzeczy mogą mieć miejsce i po co np. są księża egzorcyści. Pozostający w ewidentnym sporze z Kościołem Katolickim Świadkowie Jehowy uznają istnienie takich zjawisk i wiedzą dlaczego one się dzieją i jak temu zaradzić. Zdaje się, że mają to nawet opisane w ostatnich Traktatach. Dla wielu ludzi wszystko to są zmyślenia i halucynacje- można i tak.

    Inna sprawa, że znany bulterier Dobrej Zmiany, młody poseł PIS o inicjałach D.T. był podobno pomocnikiem egzorcysty i jak mówi widział rzeczy, które były sprzeczne z naturą.(Bo chyba nie jest normalne wymiotować gwożdziami jak ich się wcześniej nie zjadło).
    Są tez tacy, którzy obserwując tego człowieka mówią: ...czyż nie jest ewidentnym dowodem zjawisk ponadnaturalnych to, że nawet taki kretyn może zostać posłem?...

    Nie jestem zanadto kompetentny do wyjaśniania takich spraw. Możliwe, że przypadek tej chaty w Bieszczadach najlepiej obrócić w żart o świstaku i sreberkach. Jednak gdy ten temat podrzuciłem mojemu znajomemu, który zna Biblię "prawie na pamięć" to on wyjaśnił mi dlaczego takie rzeczy się dzieją, kto jest sprawcą, i jak się bronić. Zrobiło mi się trochę straszno.
    ps,
    ...z góry dziękuję za hejt...

  6. #6

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    No cóż większość "legendarnych" bieszczadzkich zakapiorów to po prostu alkoholicy albo co najmniej mocno praktykujące pijusy...i to jest ta dziwna opętańcza siła.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2009
    Postów
    222

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Nie jestem zanadto kompetentny do wyjaśniania takich spraw. Możliwe, że przypadek tej chaty w Bieszczadach najlepiej obrócić w żart o świstaku i sreberkach. Jednak gdy ten temat podrzuciłem mojemu znajomemu, który zna Biblię "prawie na pamięć" to on wyjaśnił mi dlaczego takie rzeczy się dzieją, kto jest sprawcą, i jak się bronić. Zrobiło mi się trochę straszno.
    ps,
    ...z góry dziękuję za hejt...
    Nie będę hejtował,
    Ttrochę bywam w bieszczadach - paru "legendarnych zakapiorów" poznałem,
    innych "mniej legendarnych zakapiorów" znam i widuję kilkanaście razy w roku
    i w pełni popieram to co napisał
    qubutek 71
    cyt. "No cóż większość "legendarnych" bieszczadzkich zakapiorów to po prostu alkoholicy albo co najmniej mocno praktykujące pijusy...i to jest ta dziwna opętańcza siła."

    Niektórzy z tych "mniej legendarnych" mi podobne historie opowiadali, ale jak dopytałem to szczerze odpowiadali, że zawsze się wydarzały w trakcie długoterminowego uzależnienia .....
    jak luzowali to było ok ....

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    629

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Cytat Zamieszczone przez qubutek71 Zobacz posta
    No cóż większość "legendarnych" bieszczadzkich zakapiorów to po prostu alkoholicy albo co najmniej mocno praktykujące pijusy...i to jest ta dziwna opętańcza siła.
    Nie obchodzą mnie zwidy alkoholika czy miłośnika ziół, itp. W Bieszczadach nie raz spotkałem "miejscowych" kitujących turystom ciemnotę. Żeby doświadczyć dziwnych odczuć wystarczy pobłądzić w dużym lesie a jeszcze w nocy, to amen. Wyobrażnia pracuje a uszy słyszą potrójnie
    Bardziej interesuje mnie czy ludzie byli w sytuacjach, których na zdrowy rozum nie idzie zrozumieć.

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Slav
    Na forum od
    10.2014
    Postów
    230

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Bardziej interesuje mnie czy ludzie byli w sytuacjach, których na zdrowy rozum nie idzie zrozumieć.
    US,wymiar sprawiedliwości, polityka...

  10. #10
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,568

    Domyślnie Odp: Przeklęta chata w Bieszczadach i jej "opętany" gospodarz

    Na nizinach lokalni "zakapiorzy" odpowiednio "zakropieni" też wpadają w transy albo snują takie opowieści, że aż strach

    ale...co do Bieszczadów, pomijając wątek zakapiorski, troszkę takich opowieści, po których czułam się nieswojo usłyszałam. I to z ust zwykłych ludzi, których NA PEWNO nie podejrzewam o halucynacje albo bredzenie w pijanym widzie.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 01-09-2014, 19:56
  2. "Olchowa" Wieś i jej mieszkańcy do połowy XX wieku - Tomasz Litwin - Zagórz 2010
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 22-09-2011, 16:19
  3. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 03:43
  4. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 10:42

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •