czekam na dalszy ciąg ...
Akcja rozgrywa się , jak już pewnie zorientowaliście się - w Jaśliskach. No i oczywiście okolicy.Przestrzeń cudowna ( bo : " urok tego miejsca polega na tym że nie ma tu nikogo")
Brakuje mi jeszcze zidentyfikowania w czasie . Może don Enrico nie dotarł jeszcze w swej opowieści do ostatniego wrześniowego piątku. Ale dotarł już do BARu.
Z BARu bowiem nie tylko po piwie butelkowanym przeszliśmy do zaścianka . A tam dereniówka i rozprawa o słupkach granicznych...
Ale o tym kiedy indziej....
Pozdrawiam wszystkichIMG_5990.jpg


Odpowiedz z cytatem
