Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Czerwony Horb

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Czerwony Horb

    Minęło kilka lat i powrócił Czerwony Horb (zza światów), a dokładnie dzięki wspomnieniom z listopada 2014 roku czyli z Wielkiej Wojny
    Kolejnym fragmentem frontu powierzonym pułkowi z Grazu był odcinek od doliny Bielczy po wzgórze 649 miedzy Tokarnią a Czerwonym Horbem
    Ponoć na sąsiednich zboczach Kamiennej Hory udało się zidentyfikować cmentarz z tamtych czasów, pewnie Dlugi coś wie .
    ...
    ... ale my martwimy się przede wszystkim współczesnymi informacjami o pandemi
    po co wracać do tych chłopaków walczących z zimnem i wrogiem
    Norbert Assam wspomina dni po akcji na Kamiennej Horze jako dość spokojne, przy czym podkreśla, że tak było tylko w przypadku tego batalionu. Ludziom wypłacono premie za nocny atak, a Assam przejął kompanię po kpt. Bartelsie, dowodzącym teraz batalionem. Żołnierze umacniali okopy i rąbali drzewo, którego wprawdzie było pod dostatkiem, ale nie mieli siekier, więc używali łopatek.
    Jeszcze nie miałem okazji pozyskiwać drewna łopatką, ale jak jest zimno ....
    poruszające są te indywidualne wspomnienia
    Szczególnie przerażający był 26 listopada. O 11. w południe dobiegł mnie po raz pierwszy głos: „Franz! Franz, chodź i pomóż mi, jestem ranny”. Około 10 kroków ode mnie leżał w swoim ukryciu ciężko ranny mój kolega Lorenz Koban z Moosburga. Z pogardą dla śmierci wyskoczyłem ze swojego okopu i dałem mu moje ostatnie krople gorzałki. Wykrzywiony, wpatrywał się we mnie. Wlał te krople w siebie, potem złożył ręce i poprosił: „Franz, ratuj, zastrzel mnie!” „Lorenz”, mówię mu, „nie mogę tego zrobić, chociaż wiem, że dla ciebie to byłoby wybawienie”. Biedak miał oderwane obie nogi. Całe popołudnie wołał do mnie, raz Franz, raz Arneitz, zastrzel mnie, jeśli jesteś moim przyjacielem. Dwa razy przeskoczyłem do niego, przenieść go było jednak dla mnie zupełnie niemożliwe, bo musiałbym przez odkryty teren i Rosjanie położyliby mnie jak kota. Około czwartej, gdy zaczęło zmierzchać, poszedłem do okopu. Myślałem, że już nie żyje, bo od jakiejś godziny nie słyszałem wołania. Ale gdy go chwyciłem, poruszył się jeszcze i znowu zaczął prosić, żeby go kulą uwolnić, ale ja milczałem, dźwignąłem go z okopu i – o Boże – krew we mnie zastygła – stopy zostały w okopie, obie były oderwane pod kolanami. „Biedny Lorenz”, wydobyło się z mojej piersi, gdy go sobie zarzuciłem i poniosłem na plac opatrunkowy. Napotkał mnie partol sanitarny z noszami. Położyłem go na nie. Wpatrywał się we mnie oczami pełnymi wdzięczności. Ostatni uścisk dłoni. „Dzięki, Franz”, powiedział jeszcze cicho, potem odniósł go patrol. Było dla mnie niewytłumaczalne, że on mógł tak długo przetrwać. Prawdopodobnie utracił całą krew, która bez ustanku lała się z niego strumieniem do okopu. Wróciłem z powrotem do moich martwych, by czekać na własną śmierć.
    całość dostępna tu
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 30-11-2020 o 21:43

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Czerwony Horb

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    ...Ponoć na sąsiednich zboczach Kamiennej Hory udało się zidentyfikować cmentarz z tamtych czasów, pewnie Dlugi coś wie ...
    Coś tam wiem, ale dowiedziałem się okrężnymi drogami. Ktoś z forum mógłby podać info z pierwszej ręki (lub prawie pierwszej).
    Mianowicie przed Wszystkimi Świętymi wpadł mi w oko artykuł:
    https://www.krosno.lasy.gov.pl/en/ak...li-lesne-groby
    Tam przywołana była lokalizacja cmentarza, jaki w 2018r członkowie forum Włóczykij przywrócili w przestrzeni - zachodnie stoki Dzielca, oddział leśny 85-b. Zwróciłem się do osoby, która powinna służyć m.in. i w takich przypadkach przy pozyskiwaniu informacji. Niestety, zostałem od...ny do nadleśnictwa Dukla.
    Danych było sporo, dodatkowo już kiedyś dyskutowaliśmy na forum sąsiednim o tym cmentarzu, więc jak tylko nasi władający zmusili nas do czasu wolnego to wybrałem się do lasu
    Cmentarz został odkrzaczony w ok. 1/3, umieszczony krzyż, choć wydaje się lekko lichy i może długo nie przetrwać.
    Swoją drogą LP chwali się w tym artykule, ile na ich terenie mają cmentarzy. Próbowałem się dowiedzieć, czy posiadają jakąś listę z lokalizacjami - znów cisza. Ze dwa lata wstecz leśnictwa bieszczadzkie zamówiły bodajże 11szt krzyży modrzewiowych na cmentarze wojenne. Jeden z nich jest na pewno zamiast starego na Wierchu nad Łazem, ale jest w sieci artykuł pewnego leśnika i w nim wymieniony jest też cmentarz na stokach Rydoszowej. Byłem tam latem, nie znalazłem. Może trzeba było z innej strony go szukać, od krzyża iść?
    IMO powinien być spis cmentarzy leśnych dostępny, a już któryś raz słyszę, że zrobią, a nadal nie ma.
    Chyba że ja źle szukam...
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Czerwony szlak w czerwcu
    Przez Jagoodka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 08-05-2012, 22:54
  2. Czerwony szlak- Komańcza- Wołosate
    Przez dynka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 16-08-2008, 19:09
  3. Czerwony do jeziorek Duszatyńskich - kto tyczył ten szlak?
    Przez MKi w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 19-09-2007, 09:49
  4. Czerwony szlak
    Przez elfica w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 41
    Ostatni post / autor: 28-03-2006, 23:14

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •