Rano, po siódmej słoneczko już liże szczyty gór.
Potem liże coraz mocniej.
I jeszcze mocniej.
I całkiem mocno.
Ktoś zgubił?
Płasza
Dziurkowiec - pierwsi turyści na szlaku. Przyszli z Runiny.
![]()
Po zejściu z Dziurkowca - deszczochron BDPN. Nie było żadnej instrukcji, więc nie wiedziałem, czy mogę tu zjeść śniadanie, gdy nie pada deszcz.
Miałem przy sobie ociekający po nocy namiot, więc w razie wizyty Pana Parkowego mogłem się wylegitymować czymś mokrym.
Coś tam podsuszyłem, coś podjadłem, teraz dalej na wschód,
Na granicy spotkałem sześciokołowy pojazd słowackiej straży granicznej, którym jechało czterech strazników i jedna strażniczka. Ja im pomachałem, a oni mi odmachali. W tle Skała (Riaba/Rabia/Jarabia - niepotrzebne skreślić)
Na Przełęczy pod Czerteżem nowa, słowacka wiata. Tak bezmyślnie ją tu postawili. Przyjdzie jaki turysta i wpadnie na pomysł, żeby tu nocować. A ktoś bezczelny może nawet ogień zapalić w kamiennym okręgu.
Niektórzy nawet już tu spali i materaca zabrać zapomniali;-)
Za to po naszej stronie wzorowe zwyczaje. Deszczochron na wszelki wypadek ogrodzony taśmą.
I tablica jest, żeby sobie każdy przeczytał, na co mu fundator pozwala.
Jogurt był polski. Ale pewnie jakiś obcokrajowiec butelkę po nim zostawił, bo my nie zaśmiecamy gór.
![]()
Bardzo lubię tablice informujące o granicy państwowej.
Szczególnie, jeśli nie ma na nich zakazu przekraczania tych granic.
Mniej chętnie widzę takie tabliczki z przekreślonym człowiekiem.
Mogiła radzieckiego lejtnanta Gładysza znajduje się tuż przy granicy, po słowackiej stronie. I nikomu nie przeszkadza.
Góra Kamienna jest naprawdę kamienna. Widok ze szczytu.
Ja tu naprawdę byłem;-)
Polska straż graniczna jedzie quadem.
Krzemieniec wcale nie jest krzemienny. Za to trzy granice schodzą się tu rzeczywiście.
Nadal granica, tylko już trochę inna.
Zejście z grzbietu na południe.
Las chyba od kilkudziesięciu lat nie ruszany przez człowieka.
W dolinie Stużycy nasyp dawnej kolejki leśnej. Zwoziła drewno do stacji Zahorb.
Do tego miejsca udało mi się przed zmrokiem dotrzeć i znaleźć kawałek płaskiego pod namiot. To już zdjęcie poranne. Przed północą miałem wizytę słowackich policjantów, którzy przyjechali ze Sniny, by mi powiedzieć "dobrú noc".
![]()
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 25-05-2018 o 21:53 Powód: Na prośbę autora
.
Tu się wtrącę Wojtku w Twoją relację , bo jak pewnie zauważyłeś jestem pod tym względem upierdliwy i wtrącam się.
Według moich obserwacji dotyczących działań "służb granicznych" to ta nasza jest zdecydowanie bardziej urzędnicza. Mają priorytet aby jak najwięcej osób skontrolować i zapisać do zeszytu.
Czasami chcą to zrobić po nowoczesnemu i połączyć się z "bazą" która potwierdzi że obywatel o takim peselu istnieje. Ostatnio na Przełęczy Wyżnej w taki nowoczesny sposób mnie kontrolowano co skutkowało 90 minutowym oczekiwaniem na dobre łącza.
Słowaccy pogranicznicy nie są tak biurokratyczni, zatrzymają się, pogadają (czyli sprawdzą jakim się językiem posługujemy) i bez zbędnego okazywania dokumentów jadą dalej na penetrację terenu.
A nasi ???
Przez 90 minut trzymają delikwenta przy głównej drodze tylko dlatego aby sprawdzić czy nie istnieje on w europejskiej bazie przestępców poszukiwanych.
Hej, hej , opamiętaj się !!!
przecież Wojtek Pysz napisał
Przecież polscy pogranicznicy (z reguły bardzo grzeczni) mogli by przez co najmniej 90 minut łączyć się z bazą czy nie jest to przestępca poszukiwany w całej Europie ?Przed północą miałem wizytę słowackich policjantów, którzy przyjechali ze Sniny, by mi powiedzieć "dobrú noc".
...a oni tak tylko ... dobru noc ?
pewnie chciało im się spać
...
p.s. ło tatko , myślę sobie o sobie, dlaczego ja widzę to czego inni nie widzą ?
Właśnie tak było. Zagadali najpierw, skąd przyszedłem. Potem skąd jestem. Odpowiedziałem, że z Polski i - spodziewając się kontroli dokumentów - zacząłem otwierać namiot.
Oni na to: Nie, nemusíte. Spytali jeszcze: Bleskali ste baterku?
Domyślam się, że ktoś im dał znać, że w lesie błyska latarka i dlatego przyjechali.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)