Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
(...)
Do tego miejsca udało mi się przed zmrokiem dotrzeć i znaleźć kawałek płaskiego pod namiot. To już zdjęcie poranne. Przed północą miałem wizytę słowackich policjantów, którzy przyjechali ze Sniny, by mi powiedzieć "dobrú noc".
.
Tu się wtrącę Wojtku w Twoją relację , bo jak pewnie zauważyłeś jestem pod tym względem upierdliwy i wtrącam się.
Według moich obserwacji dotyczących działań "służb granicznych" to ta nasza jest zdecydowanie bardziej urzędnicza. Mają priorytet aby jak najwięcej osób skontrolować i zapisać do zeszytu.
Czasami chcą to zrobić po nowoczesnemu i połączyć się z "bazą" która potwierdzi że obywatel o takim peselu istnieje. Ostatnio na Przełęczy Wyżnej w taki nowoczesny sposób mnie kontrolowano co skutkowało 90 minutowym oczekiwaniem na dobre łącza.
Słowaccy pogranicznicy nie są tak biurokratyczni, zatrzymają się, pogadają (czyli sprawdzą jakim się językiem posługujemy) i bez zbędnego okazywania dokumentów jadą dalej na penetrację terenu.
A nasi ???
Przez 90 minut trzymają delikwenta przy głównej drodze tylko dlatego aby sprawdzić czy nie istnieje on w europejskiej bazie przestępców poszukiwanych.
Hej, hej , opamiętaj się !!!
przecież Wojtek Pysz napisał
Przed północą miałem wizytę słowackich policjantów, którzy przyjechali ze Sniny, by mi powiedzieć "dobrú noc".
Przecież polscy pogranicznicy (z reguły bardzo grzeczni) mogli by przez co najmniej 90 minut łączyć się z bazą czy nie jest to przestępca poszukiwany w całej Europie ?
...a oni tak tylko ... dobru noc ?
pewnie chciało im się spać
...
p.s. ło tatko , myślę sobie o sobie, dlaczego ja widzę to czego inni nie widzą ?