Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
.
Słowaccy pogranicznicy nie są tak biurokratyczni, zatrzymają się, pogadają (czyli sprawdzą jakim się językiem posługujemy) i bez zbędnego okazywania dokumentów jadą dalej na penetrację terenu.
Właśnie tak było. Zagadali najpierw, skąd przyszedłem. Potem skąd jestem. Odpowiedziałem, że z Polski i - spodziewając się kontroli dokumentów - zacząłem otwierać namiot.
Oni na to: Nie, nemusíte. Spytali jeszcze: Bleskali ste baterku?
Domyślam się, że ktoś im dał znać, że w lesie błyska latarka i dlatego przyjechali.