Pokaż wyniki od 1 do 10 z 26

Wątek: Bukovske Vrchy z leszczynowym kijem

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Bukovske Vrchyy z leszczynowym kijem

    Dzisiejszy dzień był głównie drogowy. Były to jednak drogi, po których z rzadka przejechał jakiś pojazd związany z lasem albo policja graniczna.


    Na tej skałce chyba wczoraj byłem.


    A tu jakaś "piersiasta" górka z grzbietu głównego.


    W jednym potoczku był wodopój.


    W drugim potoczku była łaźnia.


    Każda droga kiedyś się kończy. Moja wprawdzie się nie skończyła, ale zakręciła o 180 stopni i zaczęła schodzić w dół. Aby dojść do Runiny, trzeba było przejść grzbiet Wielkiego Bukowca. Drogi w poprzek grzbietu, narysowane na mapie Compassu (i innych mapach) wyglądały tak:


    Pomagając sobie leszczynowym kijem szybko pokonałem grzbiet i dotarłem do Trzech Studniczek.


    Studniczki policzyłem i były rzeczywiście trzy.


    Z jednej ze studniczek czerpie się chyba "Hruskovica Kosher".


    Ruska Madonna ...


    ... w niemieckiej ramie.


    Ponad studniczkami kapliczka i dzwonnica.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Bukovske Vrchyy z leszczynowym kijem

    Od Trzech Studniczek schodzę w kierunku Runiny. Najładniejsze zostawiam za sobą. Przynajmniej w tej chwili tak mi się wydaje.


    Zanim turysta wejdzie do wsi, wita go wielka tablica informacyjna oraz dookolna panorama, umieszczona na kamiennym murku pod zadaszeniem.


    Jest też nowiutkie centrum informacji turystycznej. Gdy do niego podszedłem, kobieta z domu naprzeciw wyszła, żeby mi otworzyć. Podziękowałem za starania i poszedłem dalej. Potem żałowałem, że nie wstąpiłem na chwilę. Pewnie jej się smutno zrobiło, że nie chciałem skorzystać z gościnności i przysługi.


    Znane źródło w centrum Runiny.


    Runińska cerkiew.


    Wkrótce wychodzę za wieś, gdzie na turystę czeka nowa, czysta i szczelna wiata.


    Jest taka sama, jak pod Czerteżem, też z pięterkiem i drabiną. Pierwotny plan przewidywał tutaj nocleg. Miejsce było spokojne, zaciszne i pewnie bezpieczne. Ale coś mnie pchało dalej.


    Mając jeszcze trochę sił i trochę czasu, poszedłem do góry, na kolejny grzbiet poprzeczny. I znalazłem takie miejsce, jakie lubią grzeczni, starsi chłopcy;-)
    Strzałką zaznaczona jest wiata, z tyłu w tle widać ramię wielkiego Bukowca.


    Gdy postawiłem namiot, już się robiło ciemno. Zdjęcia z biwaku zrobiłem już rankiem następnego dnia.


    Oj, warto było wczoraj podejść w takie miejsce. Na dole, przy wiacie jeszcze ciemno i mgła.


    A to moja kuchnia i jadalnia w pobliskim zagajniku.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Słowacja na 2-3 dni - bukovske vrchy? Spanie w namiocie?
    Przez Brooce w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 29-10-2015, 18:52
  2. Gdzie te Bieszczady, czyli kijem w mrowisko!
    Przez WUKA w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post / autor: 16-10-2012, 09:52
  3. Bukowskie Vrchy - co, gdzie , jak , kiedy etc z Roztok Górnych :)
    Przez Mavje w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-10-2011, 17:45
  4. Pola namiotowe za miedzą, czyli Bukowskie Vrchy
    Przez obywatelpp w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 09-08-2008, 15:27

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •