Policja przyjmuje trzy scenariusze tego zdarzenia. Mężczyźni, którzy byli zbieraczami militariów, hobbystami, mogli wrzucić niewybuch do ogniska. Mogli też polewać go gorącą wodą, którą grzali na palenisku lub wrzucić go do naczynia.
Policjanci w jednym z pomieszczeń gospodarczych należących do 44-latka znaleźli różne przedmioty z czasów wojny, takie jak nieśmiertelniki, menażki, hełmy i bagnety, jak również łuski i amunicję pozbawioną cech bojowych i ładunku prochowego... oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku mówiła nam dziś rano, że u drugiej z ofiar, która wynajmowała pomieszczenia w sąsiedniej wiosce - Stężnicy - także znaleziono militaria: elementy broni, łuski i amunicję.