DZIEŃ 2 - 15 października - niedziela
Wstaję po świcie, pochmurno i coś tam delikatnie popaduje. Pakujemy się, jeszcze trochę gawędzimy z innymi, żegnamy się i dalej w drogę.
Wkraczamy w magiczny las. Oczywiście tradycyjnie gubimy ścieżkę i na azymut wspinamy się na grzbiet Wysokiego Działu.
W końcu docieramy do grzbietu i szlaku głównego. Coraz częściej pokazuje się słoneczko, ale też i więcej wieje.
Po drodze wiele pamiątek z WWI.
Malowniczych mchów i porostów nie brakuje.
W końcu docieramy do Chryszczatej.
Krótki postój i opuszczamy szlak, dalej na azymut. Początkowo "kamiennym" lasem...
...dalej starą drogą.
I docieramy do celu...
Okoliczny malowniczy potoczek.
Przed zmrokiem dociera jeszcze jeden turysta i wspólnie spędzamy wieczór przy ognisku i nalewkach.
C.D.N.











Odpowiedz z cytatem