Napiwki. Temat można drążyć. Jedni dają, inni nie. Są, albo nie ma. Zasada jest taka, że napiwki na barze idą do skarbonki, do podziału, a napiwki z dowozów są dla osoby, która owy dowóz realizuje. Najwyższy napiwek jaki dostałem na dowozie to o ile dobrze pamiętam było 36 zł, ale dziś o najniższym napiwku. Przychodzi pani, coś tam zamawia i płaci kartą. Bardzo chyba chce zostawić napiwek, bo chwilkę gmera w portmonetce i kładzie na barze... 2 grosze.