Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Czas na EB, czyli zawsze z wiatrem

Mieszany widok

  1. #1
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,678

    Domyślnie Odp: Czas na EB, czyli zawsze z wiatrem

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Co mi daje wspomaganie ? To że z zasobem sił jakie posiadam, mogłem robić dwa razy dłuższe wędrówki czyli zamiast 20 km zrobić np 50.
    Nie wierzę, że jest jakiś minus, który by zniwelował ten plus

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,253

    Domyślnie Odp: Czas na EB, czyli zawsze z wiatrem

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    (...). Pewnie będzie już ponad rok temu, gdy zobaczyłem pewnego pana, którego wygląd wskazywał na bogate doświadczenie życiowe, jadącego na takim rowerze. Jechał ulicą tak na oko ok. 25 km/h i nie pedałował. Teren płaski, nie słychać żadnego warkotu, a on nie pedałuje.(...).
    Wracamy w tym momencie do sedna sprawy. Czym różni się rower elektryczny od motorków elektrycznych ?
    Zasadniczo.
    Jak już wspomniałem, w rowerze wspomaganie silnikowe włącza się w momencie pedałowania. Nie ma za darmo. Jeśli widziałeś pana który jechał bez pedałowania to jest to innego rodzaju pojazd.
    To nie był rower.
    Pokrótce opisze zasadę poruszania się rowerem elektrycznym. Gdy zaczynamy pedałować, włącza się silniczek wspomagający nasz wysiłek. Każdorazowe przestanie pedałowania wyłącza natychmiast.
    Również, każdorazowe użycie któregokolwiek hamulca automatycznie odcina wspomaganie. Skomplikowana automatyka decyduje kiedy silnik pracuje a kiedy nie.
    Kluczowym jest słowo wspomaganie, samo nie pojedzie.
    Od tej zasady może być wyjątek. W moim sprzęcie można użyć awaryjnego przycisku który pociągnie rower samobieżnie ale wolnobieżnie. Używałem tego podczas stromych podjazdów gdzie prowadząc rower pod górę włączałem mu taki "samobieg" (do 5 km/h) dzięki czemu pchanie pod górę było łatwiejsze.
    Przed zakupem szukałem informacji od użytkowników, ale bezskutecznie, dlatego chce się podzielić praktycznymi spostrzeżeniami.

    - - - Updated - - -

    Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
    Nie wierzę, że jest jakiś minus, który by zniwelował ten plus
    Nie ma w życiu nic za darmo.
    Największym minusem mojego "elektryka"jest waga . Cóż silniczek zamontowany w tylnej piaście to ok 3 kg
    następne 3 kg to akumulator . To razem znacznie powiększa wagę naszego sprzętu. W terenie niwelujemy to włączeniem większego wspomagania, ale co zrobić gdy trzeba to transportować ? (do samochodu, strychu, rowerowni, piwnicy ?)
    Akumulator można łatwo wymontować celem naładowania, ale to niweluje niewiele.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar bacza
    Na forum od
    07.2017
    Rodem z
    Warmia (Olsztyn)
    Postów
    163

    Domyślnie Odp: Czas na EB, czyli zawsze z wiatrem

    A ja mam takie pytanie: Czy taki rowerek ma system odzyskiwania energii ( taki mini Kers z F1 ? - nie wiem, czy dobrze napisałem) ? Bo przy dłuższych zjazdach (niezbyt stromych, bo wtedy obciążenie hamowaniem-ładowaniem tylnego koła prowadziłoby do jego poślizgów, na zjeździe - niezbyt fajnych) to miałoby wielki sens . Z tego, co się orientuję, to technicznie jest to jak najbardziej możliwe. Sam sporo jeżdżę rowerem, ale głównie do pracy, ogólnie po okolicy. Najdłuższa trasa - jakieś 66 km, ale to dawno temu, obecnie - max. 25-30 km. Czekam na rozwinięcie tematu .

  4. #4
    Administrator
    Awatar Hero
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Mińsk Maz. Wołosate
    Postów
    929

    Domyślnie Odp: Czas na EB, czyli zawsze z wiatrem

    Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
    Nie wierzę, że jest jakiś minus, który by zniwelował ten plus
    Poza oczywistymi plusami, która wymienił już Enrico, rowery elektryczne mają nieco minusów:
    - są droższe w zakupie niż porównywalne rowery bez wspomagania, no ale to się płaci za właśnie te plusy więc ok,
    - są dużo cięższe, więc jeśli ktoś z jakieś względu musi trzymać rower w mieszkaniu na którymś piętrze bloku, to prawdopodobnie energię zaoszczędzoną na przejażdżce straci wnosząc rower,
    - użytkownicy rowerów ze wspomaganiem, którzy go nie potrzebują z oczywistych względów, budzą pogardę u użytkowników normalnych rowerów :)

    Sam nie używam, ale może kiedyś się skuszę, nie wiadomo.
    Poza gotowymi rowerami spełniającymi wymogi prawne są też różne zestawy do modyfikacji rowerów pozwalające cisnąć bez pedałowania z dużą prędkością, a i ograniczenia działanie do 25 km/h też jest obchodzone.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Czas leci...
    Przez Waldemar w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-10-2016, 19:50
  2. czas
    Przez Oskar w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 20-11-2006, 18:05
  3. Czas na wiosnę :D
    Przez Derty w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 17-04-2005, 13:50
  4. na kolegow zawsze mozna liczyc
    Przez irek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 27-06-2003, 08:07
  5. no czas najwyzszy
    Przez przyjaciel_wesolego_diabl w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 09-05-2003, 00:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •