No nieźle się zaczyna...widać, że starsi panowie nie wymiękają Nawet znajomą twarz widzę...no i flaszeczka na podejściu zgodnie ze prastarą rzeszowską tradycją :) Do tego normalna kolacja a nie jakiś wysuszone paprochy. Brawo! Ta miejscówka uniwersytetu zacna chociaż zeszłej jesieni musieliśmy kontrolowanego włamu dokonać bo "gospodarza" nie było. Jeszcze większej ochoty na wschód nabrałem...3 tyg i też będę się lochał po Karpatach! :)