Piotrze, proszę Cię, absolutnie nie sprzedawaj Martynie (alias Zosi Samosi) wygaszacza ekranu z moją podobizną. Sprawiła mi bowiem wielki zawód nie pojawiając się na dyżurze w Dwerniku w dniach 18 i 25 września oraz 2 października. Wypatrywałem Jej nadaremno przez szybę w „Piekiełku”, czując wzrastającą gorycz piwa.Zamieszczone przez Zosia samosia
Niech więc teraz też trochę pocierpi, kontentując się tylko np. „latającymi znakami windows”.


Odpowiedz z cytatem