Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20

Wątek: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Leuthen
    Na forum od
    08.2008
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    271

    Domyślnie W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    "Tak zimno w Bieszczadach tej zimy jeszcze nie było. Rano w Ustrzykach Górnych było -17 stopni Celsjusza, a w Cisnej -12. Taki mróz spowodował, że bezlistne korony drzew pokryły się białą szadzią. Ale niska temperatura to zagrożenie dla turystów. GOPR-owcy przypominają, że wychodząc w góry do plecaka należy zapakować kaloryczne jedzenie, ciepłe napoje, latarki, zapasowe rękawiczki, czapkę, skarpety, trzeba też mieć ze sobą naładowany telefon komórkowy, a w nim aplikację "Ratunek". Powyżej górnej granicy lasu leży średnio 40 cm śniegu, ale miejscami pokrywa śnieżna przekracza tam nawet półtora metra. Natomiast w bieszczadzkich dolinach śnieg leży jedynie w płatach.
    -17 stopni to oczywiście nic w porównaniu do rekordu zimna, który odnotowano w Stuposianach w 1996 r. Wtedy termometry pokazały -37 stopni Celsjusza. A podobno w latach 60', kiedy to jeszcze nie prowadzono pomiarów, słupek rtęci wskazał pewnej nocy -41 ."

    https://www.radio.rzeszow.pl/#ajx/wi...-zimy-nie-bylo

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Piotr Niedziela
    Na forum od
    06.2016
    Rodem z
    Jura/Warszawa
    Postów
    32

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    W Ustrzykach Górnych rano w poniedziałek było nawet do - 19 Celsjusza. Niedziela i poniedziałek cudowne słońce, praktycznie bez wiatru, więc wędrowanie po pokrytych zmrożonym śniegiem połoninach wymagało tylko dobrej kondycji i raczków. Byłem, widziałem, chodziłem i rozkoszowałem się urokiem cudownie białymi Biesami, niebieskim niebem i ciepłym słońcem.

  3. #3

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Witajcie wszyscy :)

    Jadę ze znajomymi w Bieszczady, przyszła środa - niedziela.
    Mieszkamy w Wetlinie, chcielibyśmy zrobić Caryńską, Krzemieniec, może podjechać do Ustrzyk i stamtąd Tarnicę. Zależy od pogody i sił.
    Byłem w Bieszczadach kilka razy, ale zawsze w lecie/na jesieni.
    Prośba do Was o kilka wskazówek.
    Nigdy nie byłem zimą w Bieszczadach i nie wiem czego się za bardzo spodziewać (wiem, że wszystkiego ) - raczej wydeptanych szlaków, czy teraz jak popadał śnieg raczej brodzenia po kolana/pas? Czy to, tak jak latem, zależy od szlaku - niebieski z Wołosatego na Tarnicę będzie jak autostrada, a kawałek dalej na Bukowe Berdo już ciężko kogoś spotkać?
    I jeszcze jedno - część z nas ma raki, część te małe raczki na gumki - myślicie że to problem dla nich?
    Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i wybaczcie jak te pytania są głupie

  4. #4
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,217

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Raki, ... nie słyszałem by komuś się przydały, ale może jak skorupa podmarznie... na trasach, które chcecie odwiedzić raczej powinno być przetarte. Ale śnieg może spłatać figiel i spaść w nocy i Ty będziesz przecierał
    Na szlaki nieprzetarte przydają się rakiety. znacznie ułatwiają wędrowanie. Można próbować wypożyczyć.
    Rada: Pamiętaj, że dzień jest krótszy, a wysiłek w śniegu 2 i 3 x większy
    Czekam na relację, bo sam nie wyrwę się w tym roku zimą
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

  5. #5
    Debiutant Roku 2016
    Na forum od
    12.2013
    Postów
    295

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Pod wszystkim co napisał długi podpisuję się a odnośnie raczków to można spokojnie je zabrać , te popularne szlaki po przejściu iluś tam osób w tych bardziej stromych odcinkach są tak wyślizgane że zwłaszcza zejście nimi czasami jest trochę trudne , niby d... nie szklanka i się nie potłucze ale ogonowa trochę może zaboleć . Udanego wypadu życzę .

  6. #6

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Dziękuję Panowie za info!
    Napiszę, fotki wrzucę, obiecuję :)
    Czyli raczki wystarczą :)

    A macie jakąś propozycję trasy możliwie "niewydeptanej" i pustej?
    Ja myślę o kawałku czerwonej trasy, Wołosate - Halicz - i aż do Tarnicy czerwonym? Może Rawki i Krzemieniec?
    Może jakieś inne mało uczęszczane trasy, ale chętnie w wyższych Bieszczadach? Bo Caryńska, Wetlińska, Tarnica, to - pewnie tak jak w lecie - najbardziej oblegane trasy
    Pozdrawiam!

  7. #7
    Debiutant Roku 2016
    Na forum od
    12.2013
    Postów
    295

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Mniej oblegane , to może Jasła z Przysłupa , najpierw duże , później małe i albo wracać po śladach albo na przełaj z małego na Przysłup i do karczmy. Ubiegłej zimy nieźle się tam złachałem w śniegach prawie po d... ale było całkiem przyjemnie. Powodzenia!

  8. #8

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Cytat Zamieszczone przez slawek71 Zobacz posta
    Mniej oblegane , to może Jasła z Przysłupa , najpierw duże , później małe i albo wracać po śladach albo na przełaj z małego na Przysłup i do karczmy. Ubiegłej zimy nieźle się tam złachałem w śniegach prawie po d... ale było całkiem przyjemnie. Powodzenia!
    Trza było brać narty.. ;-) Z (Wielkiego) Jasła rewelacyjny zjazd.

    Cytat Zamieszczone przez jkp Zobacz posta
    Czyli raczki wystarczą :)

    A macie jakąś propozycję trasy możliwie "niewydeptanej" i pustej?
    Ja myślę o kawałku czerwonej trasy, Wołosate - Halicz - i aż do Tarnicy czerwonym? Może Rawki i Krzemieniec?
    Może jakieś inne mało uczęszczane trasy, ale chętnie w wyższych Bieszczadach? Bo Caryńska, Wetlińska, Tarnica, to - pewnie tak jak w lecie - najbardziej oblegane trasy
    Raczki wystarczą na Bieszczady.
    Rawki i Krzemieniec nie będą puste, wręcz przeciwnie. W weekend pod Krzemieńcem natknąłem się na 15 osobową grupę idącą z buta. Grań Rawek wywiana i dość śliska.
    Caryńska, Wetlińska i Tarnicą są oblegane - ale jak piszesz - w lecie. W zimie jest znacznie spokojniej.

    Na pierwszą zimę w Bieszczadach to proponowałbym jednak nie jakieś odludzia, bo zima szybko weryfikuje własne siły. Zobaczysz jak to jest i podejmiesz decyzję, czy mogą być dłuższe trasy.

    Tak na szybko - piszę z głowy:
    Może wejście od Brzegów Górnych na Wetlińską i zejście do campingu Górna Wetlinka?
    Może wejście na Caryńską od Ustrzyk Górnych i zejście do Przysłupia Caryńskiego a potem do Bereżek?
    Może wejście z Cisnej na Małe Jasło i Jasło szlakiem czerwonym i zejście do Przysłupia bez szlaku (wymagana mapa z zaznaczoną ścieżką - pod śniegiem jej raczej nie widać).
    Może wejście z przełęczy nad Roztokami Górnymi na Okrąglik i zejście do Wetliny przez Fereczatą?
    Może z Wetliny Działem na M.Rawkę i na przełęcz Wyżniańską?

    To wszystko propozycje raczej krótszych niż dłuższych i myślę, że na dużych odcinkach dość pustych tras.
    Ostatnio edytowane przez uszatek_mis ; 23-01-2018 o 14:22 Powód: uzupełnienie

  9. #9
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,217

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Na Fereczatą z Wetliny, albo z Rawek do Wetliny. Tylko w kopnym śniegu po 2 - 3 godzinach można mieć wszystkiego dość. W puchu jeszcze jako tako, ale w ciężkim, mokrym,... może być może źle
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Piotr Niedziela
    Na forum od
    06.2016
    Rodem z
    Jura/Warszawa
    Postów
    32

    Domyślnie Odp: W Bieszczadach mrozy jakich tej zimy nie było

    Byłem w Biesach 14 i 15 stycznia. Po mrozach (- 15 - 17 stopni ) szlaki przedeptane zostały zmrożone i na stromych podejściach w wielu miejscach był lity lód. Na płaskich odcinkach było łatwiej, gdyż świeży śnieg dawał przyczepność. Od tego czasu spadło kilka cm. świeżego śniegu, ale pod spodem został zmrożony. Tak więc kije i raczki jak najbardziej są wskazane, gdyż dają duży komfort przyczepności zwłaszcza na bardziej stromych podejściach i zejściach.
    Środa, czwartek i piątek do południa nie spodziewaj się tłumów na szlaku. Więcej ludzi będzie w sobotę i niedzielę. 14 stycznia (niedziela) w Wołosatem było owszem ze 30 kilka samochodów, ale już w poniedziałek to tylko kilka aut.
    Propozycja slawka71 odnośnie mniej uczęszczanych szlaków godna uwagi.
    A moja propozycja mniej uczęszczanych, nieprzedeptanych szlaków z Wetliny: to zielonym na Jawornik, Paprotną, Rabią Skałę i powrót żółtym. Również czerwonym ze Smereka na Fereczatą i dalej na Okrąglik, z dwoma opcjami, albo powrót tą samą drogą, bądź przez Jasło do Przysłupa.

    Życzę powodzenia i tez czekam na relacje :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (1 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

  1. Gipsar

Podobne wątki

  1. Ja chcę śniegu tej zimy! [wydzielony]
    Przez uszatek_mis w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 17-11-2014, 20:42
  2. Nie byłem na KIMB'ie
    Przez długi w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 03-08-2013, 09:40
  3. A zimy nie ma...
    Przez bartolomeo w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 24-01-2013, 23:55
  4. Zagadki nie z tej ziemi
    Przez klopsik w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 03-03-2008, 21:03
  5. Dawno nie było...
    Przez Piotr w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 11-07-2003, 16:55

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •