Witajcie wszyscy :)

Jadę ze znajomymi w Bieszczady, przyszła środa - niedziela.
Mieszkamy w Wetlinie, chcielibyśmy zrobić Caryńską, Krzemieniec, może podjechać do Ustrzyk i stamtąd Tarnicę. Zależy od pogody i sił.
Byłem w Bieszczadach kilka razy, ale zawsze w lecie/na jesieni.
Prośba do Was o kilka wskazówek.
Nigdy nie byłem zimą w Bieszczadach i nie wiem czego się za bardzo spodziewać (wiem, że wszystkiego ) - raczej wydeptanych szlaków, czy teraz jak popadał śnieg raczej brodzenia po kolana/pas? Czy to, tak jak latem, zależy od szlaku - niebieski z Wołosatego na Tarnicę będzie jak autostrada, a kawałek dalej na Bukowe Berdo już ciężko kogoś spotkać?
I jeszcze jedno - część z nas ma raki, część te małe raczki na gumki - myślicie że to problem dla nich?
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i wybaczcie jak te pytania są głupie