Gdy byłam w grudniu i styczniu, śnieg byl zmrożony i wial silny wiatr. Ja miałam raczki (nie te gumowe nakladki) takie mini raki. Bez nich bylaby bieda. Snieg byl zmrożony, w dodatku ludzie zjeżdżają na jabluszkach co powoduje ze szlak jest bardzo śliski. Inni mieli tez zwykle raki. One tez byly niezwykle przydatne. Raczki w Bueszczady są super, dodają przyczepności i pewniej sie w nich chodzi. Zaś ci co nie mieli raczkow ani raków mieli po prostu biedę. Wiec jak macie to bierzcie bez wahania.