Pokaż wyniki od 1 do 10 z 51

Wątek: Polacy a Holokaust

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    96

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
    Wziąłem do ręki starą lekturę "Ziemia płonie" Sobiesiaka i Jegorowa ...
    Biorąc pod uwagę życiorys Sobiesiaka ( etatowy członek KPP) zalecałbym daleko posuniętą rezerwę w dawaniu absolutnej wiary w każde jego słowo.

    Był to d-ca grupy operacyjnej zrzuconej za linią frontu w kieleckiem zwanej "Grunwald":

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Brygad...nwald%E2%80%9D

    Wikipedia raczej ( hehehe...) nie opisuje wszystkich dokonań takich zrzutków, niemniej wiadomo że tego rodzaju grupy kaptowały do współpracy element kryminalny dokonujący pospolitych rabunków na ludności cywilnej a udający częstokroć partyzantkę.
    Szeroko mówi o tym Leszek Żebrowski.

    Zasada była prosta: dajemy wam dupochron na przyszłość, a wy nam się przydacie. Propozycja nie do odrzucenia - inaczej was zniszczymy. I tak oto bandyci leśni i wszelkiego rodzaju przedwojenna powypuszczana z więzień w 1939 szumowina zostawali bojownikami o lepsze jutro i jednym susem wskakiwali w szeregi zasłużonych ludowców przyklejonych później do nowopowstającej armii, milicji, "organów".
    Ostatnio edytowane przez Krytyk Ludowy ; 19-02-2018 o 11:49

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    850

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    ... Biorąc pod uwagę życiorys Sobiesiaka ( etatowy członek KPP) zalecałbym daleko posuniętą rezerwę w dawaniu absolutnej wiary w każde jego słowo...


    Odpowiadając Krytykowi Ludowemu trudno się nie zgodzić z tym, że należy być ostrożnym w dawaniu absolutnej wiary w każde słowo tego autora.

    Sobiesiak sam przyznaje się do swojej legitymacji jeszcze sprzed wojny, do tego że jakoś urządził się po wkroczeniu Sowietów i że gdy nie załapał się na ewakuację na Wschód, nastały dla niego ciężkie czasy. Przyznaje się do tego, że skrycie zabił dębowym drągiem człowieka, żeby zdobyć karabin i żeby jakoś przetrwać w lesie. Nawiasem, to jego początek życia w lesie to dobra lekcja dla surwiwalowców. Jako bandyta był wtedy ścigany jak zwierze.

    Sobiesiak miał różne kontakty, z sowiecka partyzantką czy nawet z dowódcą samoobrony(AK) . W tamtym czasie na północnym Wołyniu działały różne oddziały i różne tzw. bandy. Jeżeli ktoś stracił wszystko(w egzekucjach, getto), wszystkich najbliższych: dzieci, żonę, rodziców, wszystkich bliższych i dalszych i całą nadzieję i przyszłość, to czasem pozostawała tylko zemsta. Były więc rewanże.

    Nie czuję się na siłach to oceniać.
    Brak takiej ostrożności w słowach jeszcze dziś budzi ogromne emocje. Straszne to były czasy.

    Wracanie do tego wszystkiego w sposób nierozsądny i obarczający nas wszystkich jest niedobry, wręcz szkodliwy.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Polacy w Donbasie ;)
    Przez buba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-03-2015, 19:23

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •