Przepraszam najmocniej, ale jeśli ktoś chce się rozliczać z jakichś mordów na kimś, to niechaj z łaski swojej robi to w swoim imieniu i raczej niechaj mówi za siebie. Oraz niech uwarygadnia swoje cyferki poważnymi źródłami.
Proszę nie dokooptowywać innych do prób kolektywnego masochistycznego i imho nieuzasadnionego polewania się pomyjami.
Tyle ode mnie, żadnej polemiki nie podejmę, zbyt dobrze znam temat z różnych stron, od liczebności policji żydowskiej po gettach przez jej przekrój społeczny po przypadki szmalcownictwa ze strony mętów społecznych w stolicy i poza nią.


Odpowiedz z cytatem