O jakie fajne zdjęcia! To super, że nasz tor przedeptany się zachował choć trochę czasu minęło, bo my większą grupą byliśmy 4 lutego. Śniegu tyle nam nasypało, że gospodarz Bojkowskiej Chaty mówił że na pewno nie uda nam się przez niego przebrnąć :) Torowanie to była mordęga - rakiety założyliśmy już w Husnem bo innej opcji nie było. Cały dzień w rakietach więc po południu po ich zdjęciu czułam się lekka jak piórko :D To było też moje 3 zimowe wejście na Pikuj (co roku pod rząd) -ale widoki jeszcze nigdy nam nie dopisały :) :)


Odpowiedz z cytatem