Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: rakietą na Pikuja

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    (...)

    Tak, tak, to jest miejsce słynące z ubierania rakiet . Jak widać na poniższym zdjęciu nie wszyscy w to uwierzyli ale po kilkudziesięciu metrach nie trzeba było ich już przekonywać(...)
    Następna tajna ekspedycja zamontuje w tym miejscu tablicę z napisem
    RAKIETY WŁÓŻ
    ....
    Wystarczy zatrzymać się na chwilę, na złapanie kadrów ze śnieżnymi chochołami lub drzewami w przebłyskującym słoneczkiem a już byłem na końcu grupy
    .
    pik31.jpg.... pik32.jpg...
    .
    i nie przeszkadzał coraz mocniejszy wiatr, który lodową pokrywę ugłaskał i wyrzeźbił na swój sposób
    .
    pik33.jpg
    .
    Każdy krok przybliżał nas do celu , ale generował większe zmęczenie
    Chmurka odeszła na chwilę więc radośnie można było popatrzeć na nasz cel, niby w zasięgu, ale jeszcze tak odległy
    .
    pik37.jpg
    .
    Z każdym krokiem wydaje się coraz bliżej , ale na grani wiatr wieje coraz mocniej.
    Na dole w czasie wyjścia było około 20 stopni poniżej zera, tu południowe słońce przełamywało do kilkunastu, ale ten wiatr zatykający oddech, najgorszy jest wiatr.
    Moment oddechu i retoryczne pytanie : idziemy czy zawracamy ?
    Jeszcze ostatnie podejście pod skalną grzędę
    .
    pik35.jpg
    .
    Czym jest człowiek wobec tego bezkresu bieli zamykanego chmurkami przeganianymi po grzbiecie.
    Jeszcze ostatnie sprężenie i można dopaść grzędy skalnej gdzie za zawietrzną łapiemy oddech
    Jakże ciekawie wygląda od dołu, ten paskudny betonowy obelisk.
    Zima przybrała go w przecudną kołderkę, szkoda że przenikliwy wiatr nie pozwala na zbyt długie przebywanie
    .
    pik38.jpg
    .
    Szczyt Pikuja zdobyty. LUTY 2018,
    ale czy jaki to ma sens ? - zapyta ktoś ?
    i słusznie zapyta.
    To moje ósme wejście na Pikuja (trzecie zimowe) i potwierdzam - to nie ma sensu
    Jednak jest coś co nie potrafię wytłumaczyć, w towarzystwie przyjaciół, najbardziej bezsensowne działanie zamienia się przyjemne wspomnienia
    ...
    ale, ale ...być na szczycie i nie zrobić sobie grupówki ?
    Nie wiedziałem , że wyciągnięcie na chwilę dłoni z ciepłych rękawiczek, aby ustawić aparat to taki wysiłek na pograniczu odmrożenia
    (płatki śniegu wpadają na obiektyw, a wiatr zawiewa nam w twarz)
    .
    pik36.jpg
    .
    a tu następny wysiłek jeszcze czeka człeka,
    bo zwyczajem górskim jest, uczcić zdobycie szczytu odrobiną płynu niezamarzającego - odmierzanego Wielką Rawką.
    Pozostaje jeszcze zrobić ostatnie zdjęcie na szczycie.
    .
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 05-03-2018 o 21:47

  2. #2
    Debiutant Roku 2018
    Awatar mercun
    Na forum od
    11.2016
    Rodem z
    daleko i blisko....
    Postów
    328

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Następna tajna ekspedycja zamontuje w tym miejscu tablicę z napisem
    RAKIETY WŁÓŻ
    W wersji dla piśmiennych:
    wer.1.jpg

    i mniej gramotnych ( znaczy obrazkowych):
    wer.2.jpg

    To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez mercun Zobacz posta
    (...)

    i mniej gramotnych ( znaczy obrazkowych):
    wer.2.jpg

    Dobry pomysł, trzeba tylko również wprowadzić znaki odwoławcze.
    Z powodu braku odwoławczego już na szczycie Pikuja zacząłem zdejmować rakiety, bo powierzchnia śnieżna na grani była cienka i twarda.
    Zdjąłem pierwszą, niestety, opaska w drugiej się zablokowała i nie można było jednej zdjąć, zimny wiatr nie pozwalał na szczegóły
    Idę więc jak inwalida, obuty w jedną rakietę, stąd skojarzenie do tytułu wątku "rakietą na Pikuja"
    .
    Zejście z reguły jest łatwiejsze i szybsze i tak było tym razem. Ponieważ nie było "znaku odwołującego" jedni zdjęli rakiety na granicy lasu a inni dopiero po dotarciu do chutoru który był naszą bazą
    .
    pik51.jpg
    .
    Jeśli się dobrze wpatrzeć , można dostrzec maszt z powiewającymi flagami. Zestaw rzadko spotykany w tym kraju.
    Na dziedzińcu przywitał nas gospodarz i ustaliliśmy wieczorny plan rekreacji celem podładowania nadwyrężonych sił.
    Chętni mogli zapoznać się ze sprzętem używanym w tym rejonie a jesteśmy w centrum Bojkowszczyzny
    pik52.jpg
    .

    Kolejny ranek powitał nas siarczystym mrozem (-22) i krystalicznie oświetlonym Pikujem.
    Rozliczamy się za kwaterunek i po długich dyskusjach z silnikiem naszego pojazdu, przekonujemy go do pracy.
    .
    pik53.jpg
    .
    Ostatnie spojrzenie z westchnieniem
    Ech , tam byliśmy !
    może jeszcze uda się kiedyś powrócić ?
    koniec
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 07-03-2018 o 19:10

  4. #4
    Debiutant Roku 2018
    Awatar mercun
    Na forum od
    11.2016
    Rodem z
    daleko i blisko....
    Postów
    328

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Dobry pomysł, trzeba tylko również wprowadzić znaki odwoławcze.
    Z powodu braku odwoławczego już na szczycie Pikuja zacząłem zdejmować rakiety, bo powierzchnia śnieżna na grani była cienka i twarda.
    Zdjąłem pierwszą, niestety, opaska w drugiej się zablokowała i nie można było jednej zdjąć, zimny wiatr nie pozwalał na szczegóły
    No cóż. Bez znaku odwołania nie należy rakiet zdejmować. To powoduje problemy. Odwołanie nakazu należy nosić ze sobą w plecaku bo , jak sam widzisz, nigdy nie wiadomo w którym momencie może się przydać.
    Na kolejny zimowy lot rakietą się piszę.
    PS. A nóż do przecinania pasów dobrze mieć w plecaku.Hа всякий випадок.
    To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek

  5. #5
    Botak Roku 2018

    Na forum od
    01.2009
    Postów
    591

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Śliczny ten Pikujowy Jezus jest.

  6. #6
    Debiutant Roku 2018
    Awatar mercun
    Na forum od
    11.2016
    Rodem z
    daleko i blisko....
    Postów
    328

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    Cytat Zamieszczone przez jojo Zobacz posta
    Śliczny ten Pikujowy Jezus jest.
    To nie jest jeden z uczestników?
    To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Bywalec
    Na forum od
    09.2009
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    71

    Domyślnie Odp: rakietą na Pikuja

    O Ku... takiej zimy w Biesach to jeszcze nie widziałem

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rakietą na Strymne
    Przez sir Bazyl w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 24-01-2017, 15:50
  2. Inwersja z Pikuja
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 122
    Ostatni post / autor: 23-11-2014, 23:13
  3. Skąd najlepiej na Pikuja?
    Przez Maluszek w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 06-10-2010, 00:06
  4. Z Pikuja na Ostra Horę
    Przez pioabram w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-10-2010, 20:13
  5. Samochodem na szczyt Pikuja
    Przez Basia Z. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-06-2009, 20:46

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •