Nie przezywaj się od epi tego tam ...onów.
Już od jakiegoś czasu ludzie rozmawiający, zwyczajnie, rozmawiający, słuchający co rozmówca mówi, czytający coś więcej niż tytuły w Fakcie i nagłówki w Onecie są w pewnej mniejszości, a może tylko mniej widoczni, bo mniej hałaśliwi. Ja w każdym razie nie zamierzam odpuścić okazji, aby pogadać w realu z paroma znajomymi, posłuchać co powiedzą, pobyć z ludźmi. To ważne. Z LUDŹMI. I mam taką nadzieję, że i Ty z pewnym dystansem zawiniesz do Sękowca, mrukniesz spod wąsa, co u wnuka, zrewanżuję się, co u wnuczki, pannica, że hoo; pogadamy jak dziadek z dziadkiem, co wcale mnie nie cieszy, bo lat nie czuję...
A na forum debiutów przybywa, więc nie jest źle, ktoś czyta, ktoś pisze, znaczy nie same analfabety w kraju