Nie na takim obiekcie. Są inne sprawdzone metody odseparowania podeszew od błota. A to jest obiekt zabytkowy, formalna estetycznie kostka tam po postu nie pasuje. Konserwator pewnie jak zwykle przymyka oko.
To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek
Granit nie jest najlepszym wyborem nie tylko dlatego, że jest niewygodny ( mocno obrobiony jest lepszy ale wtedy jest jak zwykła kostka betonowa). Ale najważniejsze, że to materiał, który jest obcy dla tego rejonu. Dla takiego obiektu wystarczy dobrze zagęszczone klepisko z wprasowaną drobną posypką tłuczniową. Najważniejsze by był zadany odpowiedni profil dla pozbycia się wody z nawierzchni. Ewentualnie nawierzchnia z płyt kamiennych ( szczególnie piaskowiec jako materiał lokalny ale może być i gnejs, łupek) na betonie i z fugą betonową dla większej wygody. Będzie zdecydowanie lepiej komponowała się z drewnianą elewacją.
Co do standardów - jako takich nie ma ale generalnie powinno utrzymać się to co było. Inaczej zabytek traci pomału swój charakter.
To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek
Kiedyś pracowałem przy tego typu nawierzchniach i widzę to trochę inaczej.
My, turyści (obcy) zapominamy,że bywamy w tych miejscach kilka(naście...)razy w roku i chcielibyśmy aby było ładnie - po staremu,w zgodzie z odczuciami itd. Mieszkańcy,którzy najczęściej korzystają z kościoła, budżet inwestora czy głosy krytyki to już sprawa niezauważalna.
Mnie wszelkie nawierzchnie też nie są obce. Dlatego zaproponowałem to co, moim zdaniem, jest równie wygodne jak nawierzchnia z kostki, pasuje jednak do charakteru tego obiektu i wcale nie podnosi kosztów. Przygotowanie warstw konstrukcyjnych jest podobne.
Idąc tokiem Twojego rozumowania to powinni ten kościółek rozebrać i wybudować sobie wygodne dziwo na miarę świątyni opatrzności czy Łagiewnik a trakt drogi krzyżowej zrobić jako chodnik ruchomy. Schlebianie inwestorom czy grupom nacisku skończy się tym, że za chwilę ktoś będzie chciał przemalować Wawel, rozebrać Malbork pod deweloperkę ( już takie głosy się pojawiały) a Bieszczady zamienią się w jeden wielki hotel Chreptiów. Nam zostaną jeno fotki...
Mało nam z zawirowań dziejowych zostało zabytków dlatego każdy jeden powinien być szanowany. W każdym detalu.
To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)