Mnie wszelkie nawierzchnie też nie są obce. Dlatego zaproponowałem to co, moim zdaniem, jest równie wygodne jak nawierzchnia z kostki, pasuje jednak do charakteru tego obiektu i wcale nie podnosi kosztów. Przygotowanie warstw konstrukcyjnych jest podobne.
Idąc tokiem Twojego rozumowania to powinni ten kościółek rozebrać i wybudować sobie wygodne dziwo na miarę świątyni opatrzności czy Łagiewnik a trakt drogi krzyżowej zrobić jako chodnik ruchomy. Schlebianie inwestorom czy grupom nacisku skończy się tym, że za chwilę ktoś będzie chciał przemalować Wawel, rozebrać Malbork pod deweloperkę ( już takie głosy się pojawiały) a Bieszczady zamienią się w jeden wielki hotel Chreptiów. Nam zostaną jeno fotki...
Mało nam z zawirowań dziejowych zostało zabytków dlatego każdy jeden powinien być szanowany. W każdym detalu.



Odpowiedz z cytatem