Czuję się publicznie wezwany do tablicy ...
Wracając do naszego podejścia granią, to udało mi się zrobić dwa zdjęcia, ale nie w newralgicznym miejscu, bo tam ręce potrzebne były do czego innego ... Miejsce widać jako kępę smreków. W rzeczywistości prawie pionowe skałki, kosówa i wiatrołomy.
162..jpg
Widok w dól
161..jpg
Jeszcze jedno spojrzenie na grańkę po przejściu, a w dali Alpy Rodniańskie. Chyba już wtedy Jojo zaczął nam planować dalszy ciąg wycieczki.
163..jpg
Równocześnie patrząc w przód wspominał wyprawę z panną młodą i wicepremierem.
164..jpg
Okazuje się, że po tych górach chodzą nie tylko łosie i barany (czyt. owce)
166..jpg
Kolejna kulminacja w końcu okazuje się szczytem Michałka, a zza grani wychylił się Farkałek.
179..jpg
Nareszcie na szczycie
182..jpg
Widok z zejścia na grań Rugasza (1810)
195..jpg
i na zachód słonka obok Popa Iwana Marmaroskiego nad Jeziorem Vinderel - znowu rozbijanie namiotu po ciemku.
203..jpg
Za to pobudka z widokiem na Farkałka
208..jpg
Jojo, ciąg dalej![]()



Odpowiedz z cytatem