Kolega Łoś w ferworze walki nawet nie zauważył że przez takie "mokradła i bagna" się nie przedzierał.
Fotkę pyknąłem w ostatnią niedzielę w jednym z rezerwatów podkarpacia.
Jak ktoś czyta i zgadnie który to rezerwat - stawiam piwo (np. na najbliższym KIMBIE - jak dojadę )