Dzień 5 - czwartek - 3 maja

Senny poranek z widokiem na bar.



Zanurzamy się w las. Oczywiście połamańców nie brakuje.



Kolejne uroczyska z jaskiniami. Jedni wolą się wygrzewać na słoneczku, inni chłód jaskini i śniegu.



Fantazyjne śnieżne czapy.



Innym razem, dla odmiany, słoneczne urwisko, Piatra Galbenei.





Po słonecznym urwisku kolejna dziura w ziemi, malownicza jaskinia Focul Viu (Jaskinia Lodowa Żywego Ognia), gdzie przez cały rok jest na minusie. W stropie jest dziura która oświetla wnętrze i sypie się śnieg.





Odpoczynek na łące.



Czas szukać miejsca na nocleg.



Namiot rozbijamy w malowniczym miejscu, niedaleko potoczku wypadającego z ziemi, jakżeby inaczej.



Jest kobieta to i kwiatki muszą być na biwaku.



Wieczorne ognisko i spać.





C.D.N.