Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
...Obecnie wyjazdy jednodniowe na Ukrainę własnym transportem to najlepsza droga do całkowitego zniechęcenia się do Karpat Wschodnich...
Jakikolwiek, czymkolwiek i kiedykolwiek wyjazd na Ukrainę będzie groził zniechęceniem, bo cóż mi z tego, że tydzień mógłbym tam być, skoro wcześniej trzeba dojechać a później wrócić. Tego przeskoczyć się nie da...
Cytat Zamieszczone przez Gipsar Zobacz posta
My na Pikuj wybieramy się w przyszłym tygodniu środa lub czwartek. O której przekraczałeś granicę?
Mam jeszcze pytanie o auto - czy oprócz oczywiście dowodu rej i ubezpieczenia i zielonej karty potrzebne są jeszcze jakieś dokumenty przy przekraczaniu granicy?
Wracamy tą samą drogą przez Krościenko. Z informacji z forum wiem że ta droga jest od niedawna dużo lepsza i nie ma raczej takich niespodzianek jak Tobie się trafiły.
W Krościenku byłem po 6 rano, dokumenty jak piszesz + to, co napisał bartolomeo, jeśli samochód jest Twój. Droga Krościenko pod Pikuja (bo nie wiem, skąd będziecie atakować) to całkiem dobra droga, choć trzeba uważać na pasy kładzionego asfaltu - dość nagle się zaczynają i można się nieźle wybić jak na progu. W Borynii skręca się w trochę gorszą, na początku w pewnej odległości od skrzyżowania brukowaną ale później przechodzącą w asfaltową, znośną drogę. Po 30km wypadasz na nówkę drogę.
Miałem/mam w planach jeszcze jeden wyjazd na Ukrainę, też jednodniowy (), ale tym razem na moto. Trasa podobna, Krościenko - Sianki - Użok - Ubla, choć zastanawiam się, czy przez Użhorod nie było by szybciej?
A jakby ktoś jeszcze podpowiedział, gdzie można po drodze zobaczyć pamiątki/pomniki po WW (przy przeł. użockiej wiem), to byłbym wdzięczny