Don Enrico. Czytałem ten wątek o Ubli. I dużo dużo więcej.Po prostu mam mętlik w głowie.Ale Wasze słowa, propozycje na pewno pomogą. Tym bardziej, że ja wciąż rozważam. I rady doświadczonych przyjmuję do siebie.
Don Enrico. Czytałem ten wątek o Ubli. I dużo dużo więcej.Po prostu mam mętlik w głowie.Ale Wasze słowa, propozycje na pewno pomogą. Tym bardziej, że ja wciąż rozważam. I rady doświadczonych przyjmuję do siebie.
Teraz już wiesz , że można było to zrobić w jeden dzień , w pośpiechu, w stresie, goniąc niczym współczesna cywilizacja.
Ale po co ?
Dzięki spokojnemu rozkładowi zobaczyliście nie tylko jedną fajną górę, ale mieliście okazję zobaczyć tutejsze życie.
Jeśli wrócicie za rok, to z przekonaniem , że nie taki diabeł straszny, jak go Pikujem zowią![]()
Już nie tylko na Pikuja patrzymy. Bardzo nam się podoba relacja Bartolomeo z Borżawy. Tam też jest pięknie i warto się wybrać.
Hej Kolego ! musisz załapać system połączeń "marszrutkowych" w tym rejonie (znaczy turczańskim)
Wszystkie busiki jadą w relacji "wieś" - Lwów ( i odwrotnie) . Nie ma połączeń danej wsi z miastem powiatowym TURKA (z małymi wyjątkami)
Możesz to prześledzić na rozkładzie jazdy z miasta Turka
Jakby co to pytaj
p.s. nie mam żadnych informacji aby do Husnego (ewent.Krywki) jechały busiki od strony Skolego (znaczy od głównej drogi Lwów -Stryj- Użgorod)
- - - Updated - - -
Paweł, ty jeszcze nie podjąłeś głównego tematu logistycznego, Który bokiem podpowiedział ci Bartolomeo.
Jeśli przejdziesz całe Pasmo Pikuja i dojdziesz na wschodzie do Biłasowic to nie ma żadnych połączeń lokalnych aby wrócić do miejsca startu (Użoka lub Sianek) , wtedy zostaje wersja wynajęcia samochodu aby Cię podwiózł do miejsca startu. Myślę , że to temat na osobny wątek, więc nie będę tu mącił.
Don Enrico. Nie chciałem zakładać nowego wątku o Pikuju. Pozwoliłem sobie napisać tu. Może trochę nabałaganiłem. Przepraszam.
Nie zawsze mam też dostęp do internetu dlatego tak "różnie" odpisuję.
Bartolomeo napisał dużo, ciągle się zastanawiam. A powiedzcie mi jaka jest droga z Użoka bo Paszkowic. Da się osobowym z wysokim zawieszeniem? Czy jest ewentualna szansa na złapanie jakiegoś stopa choćby przez kierowcę i potem powrót po pozostałych towarzyszy wycieczki? Choć jak patrzę na czas jaki google pokazuje na przebycie tych 24 km to jest ponad 1 godz autem . Coś to pewnie znaczy :(
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)