Chcieliśmy "trzymać się od cywilizacji" tak daleko jak tylko to będzie możliwe. Przy tym założeniu Wysowa została z boku.
Nie wiedzieliśmy, że w Gaboltovie są źródła mineralne. Według Twoich wskazówek są one na samym południowym krańcu wsi. To kilometr, może dwa od kościoła, czyli miejsca, gdzie przeprawialiśmy się przez Kamenec. Sam ośrodek maszynowy i jego sąsiedztwo widzieliśmy z góry. Czysty industrial zniechęcający do odwiedzin.

Nie używałem do tej pory w górach GPS. Nie było takiej potrzeby więc i nie wszedłem w jego posiadanie. Ale parę rzeczy się wydarzyło i jestem właśnie na etapie wypracowywania decyzji zakupowej w tej sprawie...

To miłe, że Tobie Beskid Niski sympatycznie się kojarzy! To wspaniałe góry!