Barbarzyństwa ciąg dalszy:
Będąc kiedyś w Baligrodzie zauważyłem, że z pomnika poświęconego poległym w walkach z bandami UPA żołnierzom Wojska Polskiego, odcięto diaksem nie tylko orła, krzyż walecznych, inskrypcję ale również tablicę z nazwiskami poległych. Pozostał jedynie szary, kamienny postument:
pomnik1.jpg pomnik2.jpg
Kiedyś, za czasów gdy mroczne siły Mordoru po raz pierwszy chciały dokonać w imię jedynie słusznych przekonań aktu barbarzyństwa na pomnikach historii, pod wpływem audycji lokalnej TV i artykułów zamieszczanych w prasie jak np. ten pana Krzysztofa Potaczały: https://nowiny24.pl/belojannis-musi-zostac/ar/5979067
bezzwłocznie ruszyłem na południowy wschód gdyż za chwilę mogłoby być za późno, żeby na własne oczy zobaczyć pomnik Nikosa Belojanisa:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post51698
Ostatnio, z artykułu pt. „Belojanis (nie) jest bohaterem” autorstwa Pauliny Bajda, zamieszczonego w wydaniu świątecznym Gazety Bieszczadzkiej (z 10.04.2020r., nr 6) dowiedziałem się, że pomnik zostanie zdemontowany.
W jego obronie próbowali interweniować mieszkańcy Krościenka chcąc zmienić tablicę na pomniku, której treść nie podobała się IPN ale tenże odrzucił taką propozycję. Ponadto „władze gminy Ustrzyki Dolne w piśmie do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, który z ramienia IPN nakazał rozbiórkę pomnika, argumentowały, że pomnik ma międzynarodowy charakter i może mieć wpływ na stosunki dyplomatyczne pomiędzy Grecją a Polską.
Pozostawienie obelisku rekomendował także Departament Polityki Europejskiej Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który konsultował ten temat z Ambasadą RP w Atenach”.
Grekom i Polakom pomnik nie przeszkadza ale za to strasznie się nie podoba prezesowi IPN-u, Jarosławowi Szarek, który w uzasadnieniu dla dokonania tego aktu wandalizmu podkreślił, że „…w świetle przytoczonych faktów historycznych pomnik upamiętnia osobę działającą aktywnie w ruchu komunistycznym, włącznie z byciem członkiem KC Komunistycznej Partii Grecji. Zatem w sposób oczywisty postać Nikosa Belojanisa może zostać uznana za symbol komunizmu”.
Na komunistów, do których nic nie docierało mówiło się „partyjny beton”. Jak w takim razie nazwać tych teraz?
A na koniec ta ekscelencja w całej swej łaskawości głosi, że:
„w miejsce usuniętego pomnika może powstać upamiętnienie poświęcone Grekom osiedlającym się w Krościenku, którego treść i symbolika nie będzie stała w sprzeczności z ustawą o zakazie propagowania komunizmu”.
Cóż za dobrotliwy Pan! Nie jego ziemia, nie jego pieniądze, nie jego kompetencje a pozwala!
Pomnik był wybudowany za pieniądze greckiej społeczności zamieszkującej w latach pięćdziesiątych Krościenko i teraz na pewno te kilka starszych osób, które jeszcze pozostały, ulży swoim przeciążonym emeryturami portfelom żeby postawić nowy, nie stojący w sprzeczności pomnik.
Tych pomników i tablic jest już coraz mniej i niedługo nie będą mieli już co niszczyć. Co wtedy? Może zacznie się palenie książek o treści mogącej uchodzić za sympatyzujące z komunizmem bądź książek autorów należących do partii w jakimś okresie swojego życia?
Zacznę chyba robić jakieś skrytki pod podłogą czy podwójne ściany bo mam książki Tuwima, Broniewskiego, Neverlego i kilku innych autorów stojących w sprzeczności.


Odpowiedz z cytatem