Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby przyczepiać się do tych tablic.
Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby przyczepiać się do tych tablic.
Byłem w Jabłonkach dwa tygodnie temu - jakoś tak "łyso" się zrobiło. Miałem mieszane uczucia.
Ale OK trudno, mogę dekomunizatorów jakoś tam zrozumieć - postać i życiorys tego gościa dość podły.
Chociaż ten pomnik to też był kawałek Naszej i bieszczadzkiej historii.
Ale to co Bazyl wkleił z dogami - chyba komuś rzeczywiście sufit na łeb spadł
Nie mogę uwierzyć .......
Zaraz zasypią Zalew Soliński i wysadzą zaporę- też wojsko pomagało.
Ostatnio edytowane przez jojo ; 15-05-2018 o 06:36
Ja też nie mogę uwierzyć i coraz bardziej się boję. Urodziłem się czasach socjalizmu, uczęszczałem to komunistycznych szkół w których nie było daty 17 września.
Potem płaciłem podatki dla komunistycznego państwa bez korony.
To już koniec. Czas najwyższy aby mnie zlikwidowali.
A co ja mam powiedzieć w tej sytuacji?- moi rodzice poznali się tam właśnie za przyczynkiem tego, że ojciec tam właśnie był w wojsku i m.in. drogi też budował. Nie wiem czy w tej sytuacji nie zdekomunizują również mnie i rodzeństwa.
A pod Walterem - ale jeszcze za czasów sprzed dużego pomnika - poznali się na jakiejś obowiązkowej imprezie "ku czci" wujek z ciotką.
Normalnie dekomunizują mi historię rodziny...![]()
Miałem wkleić fotki, ale mi tak jakoś zeszło.
Dla tych co nie byli. Dekomunizacja po bieszczadzku ....
DSC00608.jpg DSC00605.jpg DSC00610.jpg
A tak się posprzątało po "generale".
DSC00611.jpg
i tu tak sobie przypomniałem co napisał Piskal i sobie pomyślałem, że zamiast walić gruz z "generała"
w wiosenną trawę i kwiatuszki to jednak lepiej byłoby zrobić tak:
tu cytat z Piskala
" Zamiast usuwać, powinno się wymieniać tablice i w ten sposób odmitologizowywać i odkłamywać historię. Przyniosło by to większy skutek edukacyjny, gdyby taki młody człowiek pod pomnikiem Waltera poczytał sobie, kim on był naprawdę."
Ostatnio edytowane przez jojo ; 23-05-2018 o 07:30
jojo - foty super
Jako historyk nie lubię słowa "prawda" (to pojęcie raczej filozoficzne, względnie teologiczno-religijne), wolę "fakty" (historycy zajmują się ustalaniem faktów). Dlatego niebawem zaczynam lekturę nowej książki o "Walterze" pióra prof. Franciszka Kusiaka, o której niedawno pisałem na forum. Pozycja świeżo wydana (jeszcze pachnie farbą drukarską
). Nabyłem 3 egzemplarze wprost w biurze wydawnictwa. Jeśli ktoś chce, mogę jeden odsprzedać (za tyle, ile kupiłem). Potencjalnego chętnego proszę o PW (co by nie zaśmiecać wątku).
Dziękuję za materiał poglądowy. Cenne zdjęcia.
Wielu naszych ojców i dziadków budowało Pętlę Bieszczadzką.
Z wielu portali zniknęły informacje o tych historycznych czasach.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)