O raju! Się przeraziłem i już pomyślałem, że nasz Enrico chce zostać mnichem!
Napięcie wzrosło - to musiał być cios o nieprzewidzianych konsekwencjach! Jeszcze wstąpi do klasztoru i trzeba będzie użyć chytrego fortelu w stylu Zagłoby żeby go stamtąd wyrwać.
Od razu widać, że surowa woda mąci w głowie! Heniu wjechał do Błażowej a opuścił Błażów
Historia milczy na temat jak wiele było tego doznawaniaale widać, że całkiem, całkiem, skoro już rower prowadził kroczącego
Choć ja już tą opowieść słyszałem z ust własnych autora na wtorkowym spotkaniu Klubu Rzeszowskiego pod tytułem "Ratujmy Henia czereśnię przed szpakami", to czytałem ją z niesłabnącym zainteresowaniem.
Dzięki!



ale widać, że całkiem, całkiem, skoro już rower prowadził kroczącego
Odpowiedz z cytatem