Słabo się udzielam na tym forum,ogólnie mało wirtualny jestem.Przeczytałem co napisał Towarzysz Piskal,tegoroczny KIMB był moim 3.Czy KIMB umiera?,o tak zdecydowanie.Jak go uratować,ano przenieść w miejsce ,trochę mniej dostępne ,bardziej bieszczadzkie,Tak jak to było w zeszłym roku.A jeśli komuś przeszkadza dojazd,ponieważ nie pod samo ognisko,to czego szuka w Bieszczadach.Czy to forum ma jeszcze sens ,przy konkurencji FB ,jeśli stanie sie czymś ekskluzywnym ,a nie ogólnodostępnym dla jedno postowców ,to tak.Ja niestety ni cholery nie znajduję się w tej technice wirtualnej,ale zawsze ,wszędzie z wami.


Odpowiedz z cytatem