Miałem ostatnio okazję przejścia odcinka Transgranicznej Trasy Rowerowej (TTR)zorganizowanej przez Gminę Komańcza i Miasto Medżilaborce. Projekt ten został sfinansowany przez Fundacje Karpacką (FK). Przeszedłem niewielki odcinek tej trasy, bo tylko od Komańczy do Mikowa jednak myśle że można określić tą całą inwestycję jako: "dobra robota". Autorzy trasy nie koncentrowali się na próbie oznakowaniu szlaku, skupili się raczej na poszczególnych punktach, które skupiały się w miejscowościach na trasie. Tak więc w każdej miejscowości znajduje sie tablica informacyjną, a na niej takie informacje jak: historia miejscowości, aktualne informacje, telefony alarmowe, mapka z przebiegiem szlaku, czas przejazdu, a wszystko to w dwóch językach. Dodatkowo na trasie wybudowano kilka schronów przeciwdeszczowych. Obyło się bez malowania drzew i przykręcania "znaczków z zielonymi rowerkami" do znaków drogowych (kase wydawano z głową na karku). Informacje nie są przepisywane kropka w kropke z Rewasza i jednocześnie nie są zmyślane tak jak w przypadku niektórych tablic informacyjnych na terenie bieszczadów (np.: wg jednej tablicy, cerkiew w Hoszowie jest w stylu zakopiańskim). Tablice wykonano z laminatu i blachy nierdzewnej są ustawiane w cieniu bądź zorientowane na północ więc tak szybko nie wyblakną. Stworzenie tego szlaku sprawi być może że ruch turystyczny w Bieszczadach przesunie się na zachód. A są to tereny nietypowe, niewyeksploatowane jeszcze przez ruch turystyczny. Do zrobienia wam smaku dodam że w okolicy jest potok na którym jest szereg wodospadów niekiedy większych niż ten na Hylatym.
Dodatkowe źródło: http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll...ON00/310210037



Odpowiedz z cytatem
Cuda niewidy tam miały byc, ale sprawa się rypła. I dobrze.
Zakładki