Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Wątek: Recenzja

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Recenzja

    Miałem ostatnio okazję przejścia odcinka Transgranicznej Trasy Rowerowej (TTR)zorganizowanej przez Gminę Komańcza i Miasto Medżilaborce. Projekt ten został sfinansowany przez Fundacje Karpacką (FK). Przeszedłem niewielki odcinek tej trasy, bo tylko od Komańczy do Mikowa jednak myśle że można określić tą całą inwestycję jako: "dobra robota". Autorzy trasy nie koncentrowali się na próbie oznakowaniu szlaku, skupili się raczej na poszczególnych punktach, które skupiały się w miejscowościach na trasie. Tak więc w każdej miejscowości znajduje sie tablica informacyjną, a na niej takie informacje jak: historia miejscowości, aktualne informacje, telefony alarmowe, mapka z przebiegiem szlaku, czas przejazdu, a wszystko to w dwóch językach. Dodatkowo na trasie wybudowano kilka schronów przeciwdeszczowych. Obyło się bez malowania drzew i przykręcania "znaczków z zielonymi rowerkami" do znaków drogowych (kase wydawano z głową na karku). Informacje nie są przepisywane kropka w kropke z Rewasza i jednocześnie nie są zmyślane tak jak w przypadku niektórych tablic informacyjnych na terenie bieszczadów (np.: wg jednej tablicy, cerkiew w Hoszowie jest w stylu zakopiańskim). Tablice wykonano z laminatu i blachy nierdzewnej są ustawiane w cieniu bądź zorientowane na północ więc tak szybko nie wyblakną. Stworzenie tego szlaku sprawi być może że ruch turystyczny w Bieszczadach przesunie się na zachód. A są to tereny nietypowe, niewyeksploatowane jeszcze przez ruch turystyczny. Do zrobienia wam smaku dodam że w okolicy jest potok na którym jest szereg wodospadów niekiedy większych niż ten na Hylatym.

    Dodatkowe źródło: http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll...ON00/310210037

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Re: Recenzja

    >można określić tą całą inwestycję jako: "dobra robota".

    To pozostaje się cieszyć. Dobrze, że coś się tam dzieje, zresztą dzieje się coraz więcej i o gminie Komańcza jest coraz głosniej/częściej w lokalnych mediach.
    Zapodaj może jeszcze, którędy leci ten szlak na odciku Komańcza - Mików, bo ja pewnie zobacze go najszybciej na wiosnę Tradycyjnie droga do Prełuk i potem wzdłuż Osławy, czy siakoś inaczej puscili?

    >A są to tereny nietypowe

    Podpisuję sie ręcami i nogami. Rejony te są mi szczególnie bliskie i najlepiej znane, być moze przez to mam nieco zamazany obraz, ale np. dolina Osławy między Mikowem, a końcowymi zabudowaniami Smolnika podoba mi się znacznie bardziej niż np. "kultowe" Krywe, choć nie ma tam tak rozległych przestrzeni. Miejsc pieknych, "nieodkrytych" i mało znanych turystom jest natomiast multum.

    >być może że ruch turystyczny w Bieszczadach przesunie się na zachód.

    To już natomiast (moim skromnym zdaniem), nie jest takie pewne. Generalnie ruch skupia się na szlaku czerwonym, oraz wzdłuż Osławy i taki całkiem mały obecnie już w tych miejscach nie jest (w sezonie). Z drugiej jednak strony był już znacznie większy, gdy kursowała tędy kolejka. Po jej likwidacji, poszło w diabły pole namiotowe w Prełukach,ale znowu zwiększył się ruch na polu w Duszatynie - często jest praktycznie pełne. "Górą" idą głównie piesi, drogą jeżdzą rowerzysci i samochody - generalnie trochę ruchu to robi jak siętak dobrze przypatrzec.
    Wydaje mi się, że głównym powodem dla którego przesuwanie się ruchu turystycznego w tę stronę będzie bardzo powolne jest brak zaplecza noclegowego. Trochę to tak, jakby nie po kolei było realizowane zamierzenie, którym jest badź co bądź, zwiekszenie ruchu, w czym widzą swoją szansę mieszkańcy. W samej tylko Komańczy (i najbliższej okolicy) na przestrzeni krótkiego czasu oddano sciezkę historyczno-przyrodniczą, wytyczono szlak o którym piszesz, umieszczono sporo tablic informacyjnych, wyremontowano wiele obiektów (daruje sobie wyliczanie), dróg (stary trakt nad Barbarką, drogę do Dołzycy), postawiono kaplicę, że o placu dozynkowym ;-) nie wspomnę i innych drobnych, ale w sumie istotnych inwestycjach. Jak szedłeś drogą do Prełuk, to może widziałeś po prawej całe zbocze (zwane Kocanówką) zryte prawie pod wyciąg, jakby A4 miała tamtędy iść i jeszcze mialo zostać miejsce na bramki Cuda niewidy tam miały byc, ale sprawa się rypła. I dobrze.
    Jako siedziba gminy i największa wieś w okolicy Komańcza musiałaby (i chyba chce od zawsze) być główną bazą wypadową w te rejony i tu własnie wychodzi brak zaplecza noclegowego i w zasadzie gastronomii również. Wiekszość turystów nie ma się gdzie zatrzymać i gdzie zjesć. O dziwo, lista noclegów w tej miejscowości jest imponująca: co najmniej kilkanaście gospodarstw agroturystycznych (przynajmniej z nazwy), schronisko, klasztor i parę innych. Brak wiekszego obiektu jaki jest chocby w pobliskiej Rzepedzi (jeden "moloch" obok drugiego, a dopiero co vis a vis wyrósł trzeci). W Komanczy (Prełukach, Smolniku, Dołżycy) trzon stanowią kwatery prywatne, szumnie zwane gosp.agro. Problem moim zdaniem polega na tym, że w dzisiejszych czasach wiekszość turystów oczekuje czegoś niekrepującego: domek, osrodek. Ponieważ w/w to głównie obiekty gdzie noclegi sa w domu gospodarzy, kuchnia wspólna, itp - nawet w sezonie zazwyczaj swieca pustkami - i tak bedzie dopóki tam tego nie zrozumieją, a trwa to już dosć długo i idzie do przodu bardzo powoli (czasy, że turysta chodził po domach i prosił o nocleg mineły). Ale idzie. To tez jest jakiś plus. Pierwszą oznaką bedzie być może budowa nowej "knajpy". Restauracja "Pod kominkiem" (kiedyś jedno z ulubionych miejsc jednej z kultowych postaci) została przez GS sprzedana (obecnie jest zamknieta) w rece prywatne i na dole ma być restauracja, na górze motel - pozyjemy zobaczymy.
    Żeby nie było, że tylko na Komańczę narzekam (jak juz się tak rozpisałem), to za jedno na pewno muszę pochwalić: sklep spozywczy GS Jak dla mnie bezapelacyjnie najlepszy i najlepiej zaopatrzony sklep spozywczy w Bieszczadach. Jak pierwszy raz tam wszedłem po generalnym remoncie, to myslałem, że się teleportowałem z powrotem do Opola, do siakiegoś hiper Wcześniej, gdy był on podzielony na 3 odrębne sklepy, nigdy nic nie było - teraz Ameryka Kiedyś po wszystko się chodziło na okresloną godzinę: po mleko o tej, po chleb o tamtej, a po mieso o siamtej, że o czasach gdy na półkach brylował ocet i piernik kasztelański nie wspomnę (piernik był the best). Teraz wszystkiego pelno i ta ... przestrzeń. To się chwali i mówię całkiem powaznie, że lepszego w B nie dostrzegłem. Z ta przestrzenią,to nie takie całkiem żarty. Wystraczy wspomnieć "supersam" w Cisnej. W hipermarketach sterują "motłochem" zapodając odpowiednią muzykę. Jak grają wolne, rzewne kawałki, to ludziska chodza powoli, zastanawiają się,dłużej zatrzymują przez towarem. Jak chcą trochę towarzycho popędzić, to im zaraz coś skocznego i heja: od razu bieganina po hipermarkecie. W Cisnej natomiast wymyslili jak wprowadzić ruch jednostajnie przyspieszony klienta, obchodząc się bez "samograja" (pewnie z powodu tantiem;-))
    Miedzy regałami jest tak ciasno (w sezonie),że dwie osoby za Chiny minąć się nie mogą. Wchodzi się więc do sklepu, łapie koszyk i pędem na pierwszy regał. Nie ma czasu na zastanawianie - pani z tyłu musi przejść - przepuścić się nie da, pani napiera, tłum napiera - pedzisz do przodu. Trzeba dobrze zapamietać co sie chcialo kupić, pozycję na półce (gps wskazany) i nastepne kółko. Cała sztuka polega na tym, aby złapać towar,obok którego się przechodzi. Jak nie zdązysz - kaplica - nastepna runda: rondo, na pierwszym skrzyzowaniu musisz ustapić pierwszeństwa tym z prawej i uważac, aby nie wepchnęli cię na inny tor, bo zamiast piwa, złapiesz ocet. Ale spoko, po kilkunastu rundach można dojść do wprawy i refleks wyćwiczyć ;-))

    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Re: Recenzja

    <Zapodaj może jeszcze, którędy leci ten szlak na odciku Komańcza – Mików>
    Asfaltówką do Prełuk, Duszatyna. Od Duszatyna do Mikowa trzeba się poruszać wzdłuż torów kolejki wąskotorowej gdyż poziom Osławy jest zbyt wysoki.

  4. #4
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Re: Recenzja

    W tym roku poziom Osławy był w sierpniu wyjątkowo niski.
    Pole namiotowe w Duszatynie jest praktycznie w likwidacji. Nadleśnictwo nie ma kasy na nowe ogrodzeni. Polityka jest taka, że pieniądze wydane na ogrodzenie i utrzymanie pola mają się zwrócić w ciągu roku, co jest oczywiście niemożliwe. Dlatego pole zostanie zamknięte.
    Nie propagujcie zbyt nachalnie tego miejsca. Jest zbyt piękne.
    Długi
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •