Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 36

Wątek: Stryjem, do Oporu

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Stryjem, do Oporu

    Wycieczka rowerowa w Beskidy Skolskie i Bieszczady Wschodnie.

    Termin: 4 – 7 lipca 2018, skład: Paweł i Wojtek

    Trasa: Rozhurcze – Synowódzko Wyżne – Podhorodce, Urycz, Długie, Rybnik, Kropiwnik Nowy, Łastówki, Jasionka Masiowa, Isaje, Jawora, Turka, Ilnik, Ropawsko, Wysocko Niżne, Butla, Karpackie, wzgórze 981, Libuchora, Wysocko Wyżne, Matków, przełom górnego Stryja, Klimiec, Żupanie, Wierchniaczka, źródła Stryja, źródła Oporu, Ławoczne, Sławsko, Tuchla, Hrebenów, Skole, Synowódzko, Rozhurcze.

    Długość trasy: 260 km, ślad przejazdu: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=fqhzsusxmlwrleuf

    Do miasta Stryj dojeżdżamy samochodem przez Korczową i opłotki Lwowa. W mieście Stryj widzimy pierwszy raz Rzekę Stryj. Tu na razie jest płasko, tylko daleko, na południu, na horyzoncie majaczą lesiste wzgórza.


    Wkrótce za mostem na Stryju w Stryju skręcamy z głównej drogi w prawo i prawym brzegiem Stryja docieramy do wsi Rozhurcze. Tutaj droga się kończy. Ale my już nie potrzebujemy dalej jechać, więc jest wszystko w porządku. Jeszcze przed zmianą środka transportu z samochodu na rowery zwiedzamy tutejszy monastyr bazyliański, wykuty w skale.


    Przystajemy w centrum wsi, na placyku obok cerkwi i sklepu. Cerkiew projektował Wasyl Nahirny (w tzw. ukraińskim stylu narodowym); niemal identyczne można spotkać w pd.-wsch Polsce. Sklep jest jeszcze zamknięty. Szukamy miejsca, gdzie można zostawić samochód.


    Do większości gospodarstw nie ma możliwości wjazdu samochodem na podwórze z powodu wysokiego progu, zakrzaczenia lub od lat nie otwieranej bramy. Jest jedno, które się nadaje. Pytamy gospodyni. Zaprasza do wjechania. Po chwili zostawia nas samych, bo idie na rabotu, prodaje w magazini. Zapowiadamy, że za chwilę ją tam odwiedzimy i bierzemy się za wypakowanie rowerów i bagaży.


    Magazin jest obficie zaopatrzony, kupujemy co nieco do jedzenia i picia, na przysklepowym stoliku jemy skromne śniadanie, żegnamy się z panią sklepową i ruszamy w drogę.


    Rzekę Stryj będziemy dzisiaj przekraczać wiele razy. Pierwsze przekroczenie wymagało dwuosobowego wniesienia rowerów na linową kładkę.


    Z kładki widać, jak Stryj przypływa z południa, z zalesionych wzgórz beskidzkich a odpływa na północny wschód, w płaską, obszerna kotlinę.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Jako że nie przyjechaliśmy to dla przyjemności, tylko żeby wypocząć i poznać świat, będziemy na przemian poznawać i wypoczywać. W ramach poznawania, zajeżdżamy do cerkwi w Synowódzku Niżnym.


    Jeśli ktoś już dostał uczulenia na słowo „stryj”, może przestać czytać, bo „stryjnie” będzie aż do końca. Nasz drugi most na Stryju, tym razem na międzynarodowej szosie M-06 ….


    …. oraz Stryj widziany z tego mostu.


    Dojechaliśmy właśnie Stryjem do Oporu po raz pierwszy!


    Z mostu widać, jak Opór wpada do Stryja. Opór płynie pod nami. Stryj u podnóża zalesionego pasemka na ostatnim planie.


    Wjeżdżamy do kolejnej wsi – Synowódzka Wyżnego. Za chwile odwiedzimy dwie cerkwie, murowaną o niecerkiewnych kształtach i drewnianą, której kopułę widać w centrum zdjęcia.


    A oto ta drewniana, projektowana przez Jewgena Nahirnego (syn znanego nam Wasyla).


    Ładnie zachowana cerkiew w Korczynie. Gonty na dachach wprawdzie zmieniono na blachę, ale taką nie kłującą w oczy.


    Następna wieś to Kruszelnica. Po lewej, na ostatnim planie widać górę Paraszkę.


    Most w Kruszelnicy pilnowany jest przez bociana.


    Teraz Stryj mamy po lewej stronie a za Stryjem Beskidy Skolskie.


    Opuszczamy na chwile dolinę Stryja, 4 km na północ leży wieś Urycz z oryginalnymi skałami, na których kiedyś stał zamek Tustań.


    „Artyści”, którzy kuli swoje nazwiska na skałach istnieli chyba od zawsze. Niejaki Zięba Wł. zrobił to prawie 100 lat temu, ale można tu znaleźć także dawniejszych mistrzów.
    Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 28-07-2018 o 13:04 Powód: Dopisałem brakujący znak końća wiersza

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    (...)

    Z mostu widać, jak Opór wpada do Stryja. Opór płynie pod nami. Stryj u podnóża zalesionego pasemka na ostatnim planie.


    (...)
    Fajnie wrócić w znajome miejsca. W tym rejonie gdzie Opór wpada do Stryja mamy taką ulubioną knajpkę przydrożną o nazwie (chyba) Słonecznik
    Tam preferowana była konsumpcja, a teraz widzę że warto było zatrzymać się na chwilę i zobaczyć te dwie rzeki.

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    W tym rejonie gdzie Opór wpada do Stryja mamy taką ulubioną knajpkę [....]
    Jako osobnicy małoknajpowi, nie zauważyliśmy żadnej knajpki.

    Tymczasem wracamy z Urycza nad Stryj. Za wsią Sopot droga robi się przyjazna dla rowerzystów.


    Po czym poznać tę przyjazność? Samochodem ciężko tędy przejechać, piechur też będzie narzekał. A my mamy „suchą zaprawę” przed dalszymi, potencjalnymi przeszkodami wodnymi. No, może nie całkiem suchą;-)


    Wieś Długie, jest już godzina prawie trzecia, czas się posilić. Nie mamy jeszcze wprawy w rozpoznawaniu tutejszych sklepów. Pytamy mieszkańców. Odpowiadają, że właśnie stoimy koło sklepu.


    Dojeżdżamy do wsi Rybnik.


    W Kropiwniku Nowym na zboczu sterczą jakieś ruiny zamku, o którym nic nie piszą w żadnym przewodniku.


    Dalej dolina nieco „plaskacieje”


    Dojeżdżamy do wsi Łastówki. To nasz siódmy most na Stryju. Blaszana nawierzchnia wygląda na wykonaną przez ślusarza-amatora w wolnych chwilach.


    Dojeżdżamy do Jasionki Masiowej (Jasienica)


    Nas dziewiąty most wygląda na nieco popsuty, ale skoro traktor przejechał ….


    …. to my też przejedziemy.


    Za mostem woda zabrała kawałek drogi


    Naniosła też woda trochę przedmiotów obcych, które trzeba z obejścia posprzątać.


    Po drodze mijaliśmy wiele cerkwi. W każdej wsi od jednej do czterech. Ta w Jasionce ma ładną, bojkowską sylwetkę, tylko te błyszczące dachy i gonty na ścianach zrobione na niebiesko…

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Do wielu przysiółków po drugiej stronie rzeki można się dostać tylko przez takie kładki.


    Dojeżdżamy do wsi Isaje.


    Bojkowska cerkiew w Isajach ocalała w prawie nienaruszonym stanie do dzisiaj, gdyż parafianie wybudowali sobie nową, murowaną i nie remontowali starej.


    Zbliżał się wieczór. Na ostatnim kolanie Stryja przed wsią Jawora wynaleźliśmy na rzeką przyjazne miejsce na biwak.


    To już poranek następnego dnia - nasz biwak.


    Stryj tuż obok nas, za 5-metrowym pasem krzaków i barszczów.


    A my szykujemy się do śniadania.

  6. #6
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Ciśnie mnie kolejne pytanie, ale boję się zadać, bo i tak na forum zaczynam być postrzegany jako nabijacz postów.
    Skupię się i zamilknę, a pytanie zadam na końcu.

  7. #7
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,237

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    W Stryju urodził się Kornel Makuszyński, ale wątpię, czy w rzece. Rodzenie w środowisku wodnym w roku 1884 nie było chyba jeszcze rozpowszechnione.
    Natomiast magazin jest obłędny Pamiętam takie z czasów mojego dzieciństwa. Te wagi, te witrynkii! Ale liczydła to nie było nawet w sklepie u śp. pani Maślińskiej w Toporzysku.
    Najedź myszką na ptaszka...

    http://pradolinamebli.pl/


  8. #8
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Ciśnie mnie kolejne pytanie, ale boję się zadać, bo i tak na forum zaczynam być postrzegany jako nabijacz postów.
    Heniu, spuść ciśnienie, pytaj śmiało, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś nabijacz;-)

    Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
    W Stryju urodził się Kornel Makuszyński ....
    W tym tygodniu go tu nie widzieliśmy.

    Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
    Ale liczydła to nie było nawet w sklepie u śp. pani Maślińskiej w Toporzysku.
    Nie martw się Piskal, jeszcze kiedyś nowa pani sprzedawczyni takiego się dorobi.

  9. #9
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Poranek drugiego dnia. Wypychamy rowery znad Stryja na gładką jak lustro drogę. Tabliczka z nazwą wsi Jawora, pierwszy domek we wsi, słońce świeci, pod górę pędzi marszrutka, my mamy z górki. Ogólnie - świat jest piękny!


    Kolejne "kolano" Stryja. Po drugiej stronie wieś Stodółka.


    Dojeżdżamy do linii kolejowej Sambor-Sianki. W centrum kadru widać wjazd do tunelu, którym pociąg pod wzgórzem 632 m przecina zakole Srtyja.


    My objeżdżamy zakole dookoła, mijamy bokiem Turkę i opuszczamy świat dróg asfaltowych, w którym byliśmy przez pół godziny.


    Droga do Ilnika.


    W Ilniku są 4 cerkwie, na skraju wsi pierwsza z nich. W pobliżu spotkaliśmy mieszkańca, który rozpoznał w nas Polaków, opowiedział nam o swojej pracy w Polsce, wypytał, dokąd jedziemy i udzielił wskazówek, którędy najlepiej jechać.


    W Ilniku jest zrujnowna drewniana kaplica rz.-kat. pw. Matki Boskiej Szkaplerznej z 1933 r. Ma ciekawy kształt, jakby z elementami styku zakopiańskiego, przypomina kościół w Rozłuczu.


    Do Ilnika przyjechaliśmy w celu zobaczenia, czy ona jeszcz stoi. Odpowiedź w tym roku jeszcze jest pozytywna.


    W centrum Ilnika są trzy sklepy. Nie są podpisane, ale mamy już nieco wprawy w ich identyfikacji. Elementy identyfikujące sklep, to stojące w pobliżu pojazdy mechaniczne i zaprzęgowe, oparte o ściane lub płot rowery, zakratowane okna, większe stosy śmieci przy drzwiach, ludzie wychodzący z budynku z siatkami, ławeczki przy budynku.


    Nie wszystkie elementy identyfikujące występują równocześnie. Tutaj na przykład przy żadnym sklepie nie było ławeczki. Drugie śniadanie zjedliśmy na łące za sklepem, za to z widokiem na kaplicę.

  10. #10
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,915

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Droga jezdna do Ilnika jest ślepa. Aby stąd samochodem dojechać do Wysocka Niżnego, trzeba wracać do Turki i jechać przez Borynię. Ale dla roweru znaleźliśmy krótszą drogę - przez Ropawsko. Trzeba na chwilę opuścic doline Stryja, pięć kilometrów przez mały grzbiecik i znów będziemy nad rzeką.


    Dróżka wyprowadza nad ostatnie zabudowania Ilnika.


    Po chwili okazuje się, że to były przedostatnie.


    A za tymi przedostatnimi były jeszcze jedne.


    Potem długo, długo nic.


    Potem piękny widok na Ilnik, dolinę Stryja i Beskidy Skolskie.


    A po chwili w drugą stronę na Stryj prawie pod nogami.


    Wyjechaliśmy na grzbiecik miedzy Ilnikiem a Ropawskiem.


    Przy dróżce samotne gospodarstwo, a może dwa?


    I krzyż, który na którym już nie można odczytać, w jakiej intencji go postawiono.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Oporem do Oporu
    Przez Henek w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-01-2006, 18:58

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •