Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 33

Wątek: Stryjem, do Oporu

  1. #21
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Pierwszy odcinek zejścia z przełęczy jest dość płaski ale lepkie błoto sprawia, że ciężkie rowery nie utrzymują kierunku i trzeba je sprowadzać. Mamy stracony cały wysiłek wspinania się na przełęcz - nawet zjechać sobie z góry nie możemy. Jedziemy do tej pory w sandałkach, trudno utrzymać się w pozycji pionowej, zmieniamy buty na turystyczne, Tak, obszerne sakwy pozwalają na wożenie z sobą kilku par butów. Dobrze, że przestało lać i tylko pada.


    Dochodzimy do pierwszych zabudowań wsi Ławoczne, stajemy na pedały. Czy to, co z boku płynie, to już Opór? Szkoda dla takiego drobiazgu wyciągać mapę, bo zmoknie.


    Nie, to nie był Opór. To był jeden z dopływów potoku Ławoczanka. Do Oporu dojeżdżamy dopiero w Ławocznem.


    Ławoczne. Ucieka nam właśnie pociąg do Lwowa. Nie szkodzi, my nie jedziemy do Lwowa.
    O drodze, widocznej na tej fotografii pisał 12 lat temu Henio: http://forum.bieszczady.info.pl/show...porem-do-Oporu
    Jechał nią samochodem i dojechał do tajemniczej miejscowości OPÓR. Tajemniczej, bo na mapach takiej nie ma. A w ogóle, to trzeba było rowerem jechać, nie miałbyś problemu z drogami;-)


    Podjeżdżamy na chwile na dworzec, zrobić pamiątkowe zdjęcie. I wtedy na chwile pokazuje się słoneczko.


    Henio pisał, że Sławsku kończy się asfalt. Z naszego punku widzenia, tutaj się właśnie asfalt zaczyna! Jest już jednak po godzinie 20 i długo się dzisiaj asfaltem nie będziemy cieszyć.


    Sławsko to miejscowość wczasowo-turystyczna. Jest mnóstwo obiektów, w których można się przespać. Formuła naszej wycieczki przewiduje wyłącznie spanie we własnym namiocie. Spanie w hotelu to nie grzech, ale wstyd;-) Mijamy Sławsko, skręcamy w druga boczną dróżkę w prawo (pierwsza była ślepa). Dróżka kończy się mostkiem wiszącym nad Oporem. Rower z sakwami się nie zmieści. Przenosimy sakwy i przeprowadzamy rowery.


    Około 20:30 nasz namiot już stoi. Opór nie jest jeszcze taki brązowy, jakim widzieliśmy go wyżej, byliśmy szybsi od rzeki;-)

  2. #22
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Przed wyborem miejsca na nocleg konsultowaliśmy to z mieszkańcami. Wskazywali miejsce nad rzeką, podpowiadając, żeby nie stawiać namiotu na drodze. Gdy przeszliśmy na druga stronę Oporu, byliśmy nieco zdziwieni tym ostrzeżeniem, bo nijakiej drogi tu nie było widać. Dało się zauważyć zarys ścieżki, prowadzącej skądś na wiszący mostek. Postawiliśmy namiot w takiej odległości od ścieżki, żeby nawet tęgi słoń idący na mostek nie miał problemu z przejściem. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po chwili zobaczyliśmy nadjeżdżający samochód UAZ-blaszanka-mikrobus, który stanął obok naszego namiotu. Lekko zdenerwowany kierowca zapytał nas, czy musieliśmy postawiti pałatku na drodze? Nie można było na storoni? Spytaliśmy, gdzie tu droga i dokąd prowadzi. Pokazał na rzekę, gdzie przy normalnym poziomie wody jest bród. A prowadzi do trzech domostw usytuowanych na prawym brzegu Oporu. Z jednego z nich właśnie przyjechał. Spytaliśmy, dlaczego nie jedzie przez most (widnieje na mapie OSM ok. 400 m w dół rzeki). Stwierdził, że tu nie ma żadnego mostu i pobiegł przez kładkę na druga stronę rzeki. Słowo „pobiegł” nie jest przesadą. Poruszał się po mostku, jak po stabilnej drodze, bez podtrzymywania się i bez kołysania mostkiem. Po kilku minutach wrócił, niosąc w obu rękach jakieś pakunki, które zostawił w samochodzie. Widząc, że coś grzebiemy koło namiotu, jakby speszony udzieloną nam reprymendą powiedział ne ruchajsa, ne treba. Jego pierwotne zdenerwowanie wynikło z faktu, że zamierzał przejechać UAZ-em przez rzekę w bród, a wysoka woda uniemożliwiła mu przeprawę. Potem znów pobiegł na drugą stronę i wrócił z bagażami. W samochodzie stało kilka krzeseł i żartowaliśmy sobie, że jeśli ma również do przeniesienia większe meble, to może mieć na mostku problemy. Za trzecim razem na mostku pojawili się także inni ludzie. Na ugiętych nogach przeszli przez mostek i ulokowali się w samochodzie. Jedna z osób szła o kulach. Wyglądało na to, że są to goście przybywający tu na weekend a kierowca to właściciel obiektu noclegowego. Chciał ich przewieźć przez bród, ale nie dało się. Gdy wszyscy ulokowali się we wnętrzu, UAZ sprawnie zawrócił i pojechał skąd przybył.
    To częsty na Ukrainie przypadek, gdy na mapach widnieje most a w terenie go nie ma, np. zmyła powódź i nie odbudowano. Późniejsze oględziny innych map, w tym satelitarnych, potwierdziły, że mostu nie ma.

  3. #23
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Nazajutrz rano wstajemy, sprawdzamy czy wszystkie rowery stoją.


    Potem szykujemy śniadanie.


    Potem jemy śniadanie. Przez całą droge jechał w sakwie statyw, trzeba go choć raz wykorzystać.


    Brudna woda dopłynęła już do nas.


    Teraz myjemy rowery.


    Wszystkie rowery myjemy, bo w sobotę moga sprawdzać;-)


    Powrót z rowerami na właściwą stronę rzeki.


    I doniesienie sakw.

  4. #24
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Zjeżdżamy w dół doliną Oporu. Tuchla.


    Tuż obok drogi biegnie linia kolejowa. Hrebenów.


    Mur oporowy nad Oporem.


    Zbliżamy się do miasta Skole.


    Obrazki ze Skolego










    W Skolem znajduje się jednyna w powiecie parafia rz.-kat. pw. MB Siedmiu Boleści. W kościele parafialnym msze św. odbywają się codziennie, naprzemian w jezyku polskim i ukraińskim a w niedziele w obu tych jezykach.

  5. #25
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,846

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Docieramy do Synowódzka Wyżnego. Pętelka się nam powoli zamyka. Tutaj chcemy zjechać z głównej drogi i przejechac Opór przez kładke dla pieszych, wypatrzona na zdjęciach satelitarnych.


    Gdzie się nie trzeba nadkładać dużo drogi, odwiedzamy stacje kolejowe.


    Gdyby ktoś w te strony jechał - świeży rozkład jazdy z Synowódzka.


    Znaleźliśmy kładkę, wisi na linach tak grubych, że utrzymają czołg. I węzeł jest pęknie zawiązany.


    Nawierzchnia kładki nie jest już taka solidna. Wracamy na asfalty.


    Teraz mosty w odwrotnej kolejności: najpierw Opór ...


    ... potem Stryj.


    W Synowódzku Niżnym Pawłowi spodobał się taki motocykl.


    W oddali widać mostek dla pieszych, po którym wydostaliśmy się z Rozhurcza. Sprostowanie do informacji z początku relacji: mostek nie jest linowy, ale stalowy, na stalowych słupach.


    Ostatni rzut okiem na Stryj i Beskidy Skolskie.


    Już jesteśmy za mostkiem i za Stryjem, za kilometr będzie Rozhurcze.


    Zabieramy samochód z podwórza, pakujemy się koło cerkwi i sklepu.


    Dzisiaj swiatoho Iwana, wszyscy chodzą odświętnie ubrani.


    W drodze powrotnej krótki przystanek przy niszczejącym kościele w Żulinie. Teraz już na granicę. Żegnacie góry!


    KONIEC.

  6. #26
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    578

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Pięknie. Beskidy Skolskie chodzą za mną od dawna tylko jakoś wybrać się nie mogę.

  7. #27
    Debiutant Roku 2018
    Awatar mercun
    Na forum od
    11.2016
    Rodem z
    daleko i blisko....
    Postów
    329

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta





    W Synowódzku Niżnym Pawłowi spodobał się taki motocykl.



    KONIEC.
    Fajna K 750.Nie z pierwszego etapu produkcji ( 58-59) ale chyba około polowy lat 60-tych. A wózka do niej tam nie było? Zakładam, że na reflektorze była cena.
    Dobrze się z wami pedałowało chociaż błotka nie zazdroszczę.
    To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek

  8. #28
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,234

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Zamilkłem w ciszy podążając za rowerownikami. Z zazdrości coś mnie skręcało, przecież to wszystko "moje" tereny ; Kruszelnica, Urycz, Isaje, Ilnik, Karpatckie, Libuchora, Matków ........
    Może kiedyś uda się tam wrócić ?
    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Heniu, spuść ciśnienie, pytaj śmiało, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś nabijacz;-)

    .
    Ponieważ już wszyscy wiedzą że jestem nabijaczem, to bez oporu zapytam o co miałem zapytać.
    Czy przypadkiem na Stryju nie widzieliście takiej łodzi ?
    Ivan_6741.jpg
    .
    Bo mniej więcej w tym czasie Ivan z Romkiem robili spływ po Stryju.
    Może coś się rzuciło w oczy ?
    ...
    Pozwoliłem też sobie zrobić prostą odręczną mapkę z Waszą trasą, która pozwoli "polskim" Bieszczadnikom zorientować się w jakich fajnych klimatach podróżowaliście tuż na styku z Bieszczadami
    .
    trasaW.JPG
    .
    Dzięki Wojtku za podzielenie się wrażeniami, które w pewnych sytuacjach są pozytywnym spojrzeniem do przodu.
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 14-07-2018 o 19:12

  9. #29
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    3,533

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    My trzymamy się Stryja i skręcamy w lewo, w kierunku wsi Żupanie. Przed nami jakieś ładne góry, których nie udało się zidentyfikować.
    A nie jest to przypadkiem Borżawa?
    Czterech panów B.

  10. #30
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,234

    Domyślnie Odp: Stryjem, do Oporu

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    A nie jest to przypadkiem Borżawa?
    Ja bym obstawiał na Wielki Jawornik i Gorbok i Wysokij Tin czyli pasmo przez które pociąg przekracza Karpaty

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Oporem do Oporu
    Przez Henek w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-01-2006, 17:58

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •