Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4
Pokaż wyniki od 31 do 33 z 33

Wątek: Dni dobrosąsiedztwa Wolosate Łubnia 14-15.09

  1. #31
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,610

    Domyślnie Odp: Dni dobrosąsiedztwa Wolosate Łubnia 14-15.09

    Co ty masz don Enrico z tym utajnianiem? Kto i co utajnił? Były przecież zapowiedzi, były programy imprez, były ogłoszenia. Co było niby tajne? Te listy świadczą o tajności? Mieli ogłosić, że zapraszają cały świat do Wołosatego i odprawić parę tysięcy ludzi w jednym namiocie w ciągu kilku godzin, na podstawie tylko paszportów? Jakoś przecież trzeba było to zorganizować, żeby było bezpiecznie (to nie były Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa). Stąd pewnie listy, żeby mieć kontrolę nad ilością osób i może też możliwość wcześniejszej weryfikacji. Fakt, że Pani Alicja nie zaprosiła przez telefon Petefijalkowskiego świadczy o tajności?

    W zeszłym roku po Forum w Krynicy były informacje prasowe o porozumieniu z Ukrainą w sprawie nowych przejść - m.in. wymieniane były Wołosate i Michniowiec. Głównym problemem była kasa - o ile my może i coś byśmy wysupłali to na Ukrainie krucho z funduszami - wiele innych potrzeb ważniejszych niż akurat przejście. Więc sprawa się odwleka ale jeśli tak teraz przyspieszyło, że oficjele spotykają się na Dniach Dobrosąsiedztwa w tak licznym gronie, to znaczy, że finał jest pewnie bliższy niż nam się wydaje. Nawet jeśli przejście będzie turystyczne to i tak pociągnie to za sobą "obudowanie" tego przejścia wszystkim co turyście do szczęścia potrzebne - parkingi (przecież nie będzie z Warszawy, Szczecina czy nawet Cisnej leciał pieszo do przejścia ), toalety, kioski z pamiątkami, kioski z kebabami, kioski z walutami...itd...a paradoksalnie będzie tego więcej przy przejściu turystycznym niż zwykłym drogowym (pomijając już nawet kwestię, że tak czy siak przejście zewnętrzne UE swoje wymagania ma i na pewno odpowiedni budynek przejścia też będzie). Dla tych, którzy pozostawią swoje autka po tej stronie granicy, albo przyjadą jakimś transportem zbiorowym (pewnie szybko się zorganizują różne busiki, furmanki ciągnione przez koniki i miniciuchcie) po stronie ukraińskiej też zapewne szybko infrastruktura "podwożąca" zostanie zorganizowana. Wołosate a tym bardziej Łubnia - ze swojskiej wioski "na końcu świata" stanie się turystycznym, zatłoczonym przystankiem. Oczyma wyobraźni już widzę temat na forum - "jakie to Wołosate i Łubnia z okolicami były dzikie kiedyś a jakie nie są już dzikie teraz". Wydaje mi się też, ze nawet jeśli przejście będzie otwarte jako turystyczne to i tak z czasem przekształci się w zwykłe drogowe. Aktualnie przecież trwa remont drogi 819 - w zadaniu jest aż do granicy państwa w Wołosatem, a po stronie ukraińskiej drogi przecież też są remontowane.

    Podsumowując więc - jakkolwiek jeśli tylko przejście się otworzy to w pierwszym możliwym terminie z wielką ekscytacją z niego skorzystam - wiem, że wraz z otwarciem przejścia ten kawałek Bieszczadów utraci kawałek swojej magicznej, zielonej duszy bezpowrotnie. I tego mi żal. Jeśli mam wybierać pomiędzy przejściem, a moimi ukochanymi Bieszczadami - wybieram Bieszczady.

  2. #32
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    703

    Domyślnie Odp: Dni dobrosąsiedztwa Wolosate Łubnia 14-15.09

    Wrzucam kamyczek od siebie.
    Gdy Petefijalkowski dał znać, że będzie coś takiego, to podjąłem zamiar żeby stawić się z rowerem w oznaczonym dniu w Wołosatem. Mina mi zrzedła gdy On sprawę wyjaśnił do końca.
    Nie powinno się pisać, że to impreza dla turystów, skoro taka nie była.

    Co do projektowanego przejścia, które może będzie albo nie, to jakoś mnie nie przeraża. Dzisiejsze Wołosate to i tak dla mnie sztuczny twór a Park powoduje, że dzikość jest niedostępna. Pozostają widoki z góry trochę zacierające cywilizację i wyobraźnia co było, co jest i co by było gdyby granic nie było. Dla przesiedlonych mieszkańców Wołosatego na Zakarpacie, taka wizja to już dziś słaba pociecha.

    Postawię twierdzenie, że dzikość jest pojęciem względnym. Licząc ugory, zakrzaczenie i "pogłowie" grubej zwierzyny, które w Bieszczadach rośnie, to one ciągle dziczeją. Na dobrą sprawę, to ruch turystyczny przyczynia się do tego dziczenia bo po co tyrać, jak można czerpać prawie nie wychodząc z domu.
    Kolejna dygresja na temat przejścia jest taka, że wszystko co sprzyja poznawaniu się, przełamywaniu uprzedzeń jest dobre a w tym temacie jest co robić. Nad Zakarpaciem i tak wisi fatum.

  3. #33
    Bieszczadnik Awatar michalN
    Na forum od
    07.2008
    Rodem z
    kielce
    Postów
    215

    Domyślnie Odp: Dni dobrosąsiedztwa Wolosate Łubnia 14-15.09

    My z żoną niestety ani paszportów nie mieliśmy, ani nie zapisaliśmy się wcześniej u sołtysa, ale pod wołosackim sklepem urzędowaliśmy z gośćmi z Ukrainy. Do 18 każdy musiał stawić się po swojej stronie granicy.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 10 dni w Bieszczadach
    Przez Mastek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 20-06-2014, 10:14
  2. Wolosate opanowane przez "Zajazd pod Carynska"
    Przez kasiek w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 60
    Ostatni post / autor: 19-08-2013, 12:45
  3. Łubnia Wołosate
    Przez Muchmol w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 26-03-2010, 15:50
  4. Wolosate-Lubnia
    Przez vidopliassov w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 04-12-2002, 09:42

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •